Programy profilaktyki zdrowotnej pomogą wykorzystać potencjał medycyny pracy? Fot. Archiwum

Włączając w medycynę pracy programy profilaktyczne finansowane obecnie ze środków publicznych, można byłoby zmniejszyć wiele ryzyk, związanych nie tylko z chorobami nowotworowymi, ale także z depresją - uważa ekspert z Uczelni Łazarskiego.

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego przypomina, że w raporcie ''Depresja - analiza kosztów ekonomicznych i społecznych” wykazano, że roczne koszty świadczeń z powodu depresji ponoszone przez NFZ to ok. 170 mln zł. Po dodaniu do tego ok. 100 mln zł wydatków na leki, łączne koszty medyczne sięgają poziomu ponad 270 mln zł.

- Do tego dochodzą koszty absencji, zasiłków rentowych i rehabilitacyjnych z powodu
depresji, które są ponad trzykrotnie wyższe od tej kwoty - ZUS wydaje na ten cel ponad 760
mln zł. Z powodu depresji rocznie w Polsce traci się 25 tys. lat produktywności. W zależności od przyjętego podejścia do wartości kapitału ludzkiego oznacza to od 1 do nawet 2,6 mld zł kosztów pośrednich depresji. To gigantyczne koszty, na które państwa polskiego nie stać - mówi Rynkowi Zdrowia dr Gałązka-Sobotka, redaktor naukowy wspomnianego raportu.

Podkreśla, że potencjalni zagrożeni zachorowaniem na depresję to osoby w wieku produkcyjnymi, a więc w znacznej mierze objęte opieką medycyną pracy.

- Dziedzina ta naszym zdaniem ma w Polsce niewykorzystany potencjał. W wielu rozwiniętych systemach, np. w fińskim, medycyna pracy identyfikuje kluczowe ryzyka utraty zdrowia i poprzez instrumenty wpisane w jej system, zabezpiecza prewencję i profilaktykę przeciwko tym chorobom. Pełni tym samym aktywną rolę w utrzymaniu zdrowia - podaje dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia.

Gdy zaproszenia na badania nie działają
Wskazuje, że w pewnym wieku gwałtownie rośnie ryzyko zachorowania na raka piersi, szyjki macicy czy raka prostaty. Tymczasem w programach profilaktycznych trudno w Polsce osiagnąć zakładaną skutecznośc z powodu słabego odzewu społeczeństwa na rozsyłane zaproszenia. Zwraca uwagę, że wiele kobiet wciąż nie zgłasza się na kontrolne badania cytologiczne i pierwszą mamografię i nie ma obecnie narzędzi, które mogłyby szybko ten stan poprawić.

W tym kontekście - w jej opinii - racjonalne wydaje się rozważenie rozszerzenie systemu medycyny pracy o dodatkowe instrumenty, być może włączając w nią programy profilaktyczne finansowane ze środków publicznych, których budżety od wielu lat nie są w pełni wykorzystywane.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH