Program in vitro: specjaliści podali wstępne założenia kwalifikacji

Zostaną opisane czytelne kryteria włączenia pacjentów do programu refundowania procedury in vitro, jak i kryteria wyłączające z programu - zapowiedział w poniedziałek (29 października) na konferencji prasowej prof. Leszek Pawelczyk, kierownik Kliniki Niepłodności i Endokrynologii Rozrodu Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezentując założenia programu refundacji in vitro.

Jak poinformował podczas konferencji minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, trzyletni program terapeutyczny zakładający refundację procedury in vitro miałby się zacząć od 1 lipca przyszłego roku i objąć 15 tys. par.

Wcześniej na temat programu wypowiadał się m.in. premier Donald Tusk. - Czy mrożenie lub niszczenie zarodków będzie dozwolone czy nie, rozstrzygnie ustawa. Program zdrowotny wskaże kliniki gwarantujące przechowywanie zarodków, co podniesie ich ochronę - ocenił w miniony poniedziałek (22 października).

Według premiera, finansowany przez państwo program zdrowotny ma za zadanie opisać, co w jego ramach można robić z wytworzonymi zarodkami. Jak podkreślił Tusk, obecnie nie ma tu żadnych ograniczeń - można je mrozić i przechowywać, można też niszczyć. 

Dla kogo program...
- Program kierowany jest do par, które leczą się niepłodności przez co najmniej rok - zaznaczył minister Arłukowicz omawiając jego założenia podczas konferencji prasowej.

Informując o kryteriach wejścia do programu, prof. Leszek Pawelczyk powiedział, że będą do niego kwalifikowane przede wszystkim pary, które bez zapłodnienia pozaustrojowego nie mają żadnych szans na uzyskanie ciąży. Powiedział, że są to przypadki, w których kobieta nie ma jajowodów lub są one niedrożne. Do tej grupy należą także pary, w których mężczyzna ma bardzo niskie parametry nasienia.

Kolejną grupą zakwalifikowaną do programu będą pacjentki, które są w trakcie leczenie niepłodności.

- Trzecią grupą są pary po leczeniu onkologicznym lub w jego trakcie. Mówimy w ich przypadku o płodności odroczonej. Czyli najpierw trzeba się postarać, by zabezpieczyć możliwość zajścia w ciążę dla tych par, później wyleczyć onkologicznie i dopiero spróbować pomóc im uzyskać ciążę - zaznaczył profesor.

Leszek Pawelczyk zapowiedział, że zostaną opracowane także kryteria, które będą dyskwalifikowały pary, u których szansa na uzyskania ciąży w ramach programu in vitro jest bardzo niewielka.

- Wydajemy pieniądze społeczne, bramka, która będzie przepuszczała pacjentów do programu zapłodnienia pozaustrojowego nie może być szeroko otwarta - powiedział profesor.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH