Próchnica u dziecka = większe ryzyko chorób serca

Stan uzębienia Polaków jest zatrważający. Ponad 80 proc. 12-latków ma nieodwracalne zmiany próchnicowe, które trzeba leczyć zachowawczo.

Prof. Maria Wierzbicka, koordynator programu „Monitoring zdrowia jamy ustnej”, zaprezentowała dane na temat próchnicy w Polsce. Wynika z nich, że nie ma jej zaledwie 42,8 proc. 3-latków, 14,6 proc. 6-latków, 19,3 proc. 12-latków, 6 proc. 15-latków i 4 proc. 18-latków.

– Około 15 proc. 18-latków ma usunięty ząb stały, co przy obecnym rozwoju stomatologii jest nie do zaakceptowania – mówiła podczas konferencji „Stomatologia 2010” prof. Wierzbicka.

Wraz z wiekiem liczba usuniętych zębów stałych jest coraz większa. Zwiększa się również odsetek osób bezzębnych, które w przedziale wiekowym 65-74 lat stanowią aż 43,9 proc. populacji.

Z kolei prof. Renata Górska, konsultant krajowy w dziedzinie periodontologii alarmowała, że choroby przyzębia, w które stosunkowo szybko mogą przejść zapalenia dziąseł, są najczęstszą przyczyną utraty zębów.

Bakterie przedostające się z kieszonek przyzębnych do krwiobiegu działają też niekorzystnie na ściany naczyń krwionośnych, powodując dysfunkcję ich śródbłonka. Udowodniono, że u osób z chorobami przyzębia od 25 do 72 proc. zwiększa się ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej, a o 36 proc. zawału serca. Dwukrotnie zwiększa się ryzyko udaru mózgu. U osób z zaawansowaną chorobą przyzębia, które palą papierosy, ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych wzrasta aż ośmiokrotnie.

– Dentysta jest często pierwszym lekarzem, który jest w stanie wykryć różne schorzenia i pokierować odpowiednio pacjentem. Nie można jednak postawić prawidłowego rozpoznania tylko na podstawie wywiadu lekarskiego i objawów klinicznych – tłumaczyła prof. Górska, która w ubiegłym roku bez powodzenia domagała się, aby lekarz dentysta mógł wykonywać badania dodatkowe.

O związku chorób przyzębia z chorobami sercowo-naczyniowymi przypominał też prof. Marek Naruszewicz, kardiolog z Katedry Farmakognozji i Molekularnych Podstaw Fitoterapii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

 – Największym błędem, jaki popełniła polska medycyna w ostatnim dwudziestoleciu, było wycofanie pediatrów i stomatologów ze szkół. Blisko 50 proc. 12-latków ma co najmniej jeden modyfikowalny czynnik ryzyka miażdżycy, a u 14-latków obserwuje się poważne zmiany miażdżycowe, które nie są jeszcze widoczne w badaniu inwazyjnym. Jeśli dzieci nie będą leczone, umrą przed 40. rokiem życia – dowodził prof. Naruszewicz.

Według niego wysoka zapadalność na choroby układu krążenia w Polsce to efekt stanu zdrowia dzieci i młodzieży.

– Mimo doskonale zbudowanej kardiologii i dużej liczby pracowni hemodynamicznych, należymy do populacji o największym zagrożeniu chorobami układu krążenia w Europie, a ponad 50-proc. nadumieralność z ich powodu to kompromitacja – ocenił prof. Marek Naruszewicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH