Problem z refundacją leków poza zarejestrowanymi wskazaniami

SLD domaga się wyjaśnienia przez Ministerstwo Zdrowia sprawy wzrostu odpłatności za leki dla dzieci z młodzieńczym idiopatycznym zapaleniem stawów. O pomoc w tej sprawie apelują także rodzice chorych dzieci.

Od kilku dni reumatolodzy alarmowali, że ograniczenie refundacji leków jedynie do zarejestrowanych wskazań, zgodnie z decyzją ministra zdrowia z 29 grudnia, spowoduje wzrost odpłatności za leki dla pacjentów z chorobami reumatycznymi. Część leków nie ma bowiem zarejestrowanych wskazań w reumatologii.

Dlatego niektórzy chorzy, szczególnie ci, którzy cierpią na choroby rzadkie, będą pozbawieni refundacji. Sprawa ta dotyczy w szczególności dzieci z młodzieńczym idiopatycznym zapaleniem stawów.

Rzecznik resortu zdrowia Jakub Gołąb powiedział w sobotę (7 stycznia) PAP, że pod koniec stycznia, a najpóźniej w pierwszej połowie lutego wydane zostanie nowe obwieszczenie, "które będzie wychodziło na przeciw, jeżeli chodzi o wskazania rejestracyjne".

- Paradoks tej sytuacji polega na tym, że te leki są na liście leków refundowanych, ale lekarze nie mogą ich przepisać, ponieważ zabrakło aktów wykonawczych, jest luka w prawie - powiedział w sobotę na konferencji prasowej w Łodzi rzecznik prasowy SLD, poseł Dariusz Joński.

Według niego, od listopada ub.r. SLD informowała, że ustawa refundacyjna jest nieprzygotowana, że akty wykonawcze nie są gotowe, a lista leków refundowanych jest nieprzemyślana. Joński stwierdził, że minister zdrowia Bartosz Arłukowicz na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia 30 grudnia pytany o ten problem powiedział, "że żadne dziecko nie ucierpi w Polsce po 1 stycznia".

Z apelem o pomoc zwróciła się także grupa rodziców dzieci cierpiących na młodzieńcze idiopatyczne zapaleniem stawów. Szacuje się, że dzieci cierpiących na te rzadkie schorzenia reumatyczne jest w Polsce ok. 2 tys.

Od 1 stycznia leki, które do tej pory przyjmowało dziecko oprócz terapii biologicznej, nie zostały przez Ministerstwo Zdrowia zakwalifikowane do refundacji. Spowodowało to wzrost odpłatności m.in. za metotreksat, cyklosporynę A, chlorochinę i sulfasalazynę.

Przypomnijmy, że na problem jako pierwszy publicznie zwrócił uwagę - w tekście opublikowanym jeszcze 28 grudnia 2011 r., w portalu rynekzdrowia.pl - dr Marcin Stajszczyk, przewodniczący Komisji ds. Polityki Zdrowotnej i Programów Terapeutycznych Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.

- Czy pacjenci wymagający stosowania leków w uznanych wskazaniach klinicznych, lecz nie rejestracyjnych, mają od 1 stycznia 2012 roku płacić za nie 100%? - pytał w artykule dr Stajszczyk.

- Do zadania takiego pytania skłania lektura obwieszczenia z dnia 23 grudnia 2011 roku dotyczącego wykazu leków refundowanych - zauważa specjalista. - W części pierwszej załącznika - dotyczącej leków - napisano, że tabela zawiera „leki refundowane dostępne w aptece na receptę w całym zakresie zarejestrowanych wskazań i przeznaczeń lub we wskazaniu określonym stanem klinicznym”.

- Istotne znaczenie ma zawartość załączonej tabeli w części „zakres wskazań objętych refundacją”. Tylko w przypadku spełnienia tych warunków leczenie jest refundowane - stwierdza dr Stajszczyk.

Wątpliwości nie budzą wymieniane w tabeli konkretne jednostki chorobowe lub grupy chorób, czyli tzw. stan kliniczny upoważniający do refundacji, ale...

Jak zaznacza dr Marcin Stajszczyk, sytuacja się komplikuje w przypadku, kiedy w opisie zakresu wskazań objętych refundacją pojawia się określenie „we wszystkich zarejestrowanych wskazaniach na dzień wydania decyzji”. Okazuje się bowiem, że spora część leków stosowanych w konkretnych sytuacjach klinicznych nie posiada odpowiedniego zarejestrowanego wskazania.

 


comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH