Prezydent podpisał ustawę o in vitro. Jeden z zapisów skieruje do TK Po podpisaniu przez prezydenta ustawa o in vitro wejdzie w życie Fot. Archiwum RZ

W środę (22 lipca) prezydent Bronisław Komorowski poinformował, że podpisał ustawę o leczeniu niepłodności, w tym metodą in vitro. Zapowiedział jednak, że jeden z jej punktów skieruje do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, jak podkreślił, że ustawa wejdzie w życie.

Sejm uchwalił ustawę o leczeniu niepłodności pod koniec czerwca. Senat nie wprowadził do niej poprawek. Daje ona prawo do korzystania z procedury in vitro małżeństwom i osobom we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem. Leczenie niepłodności tą metodą będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy.

Ustawa zezwala na dawstwo zarodków, zabrania zaś ich tworzenia w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie. Zakazuje też niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju - grozić będzie za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.

Czego dotyczą wątpliwości?
Zdaniem prezydenta wprowadzana ustawą możliwość pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, budzi poważną wątpliwość co do zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym.

Resort zdrowia wyjaśniał, że ustawa przewiduje taką możliwość - np. w przypadku osób niepełnoletnich bądź ubezwłasnowolnionych - ze wskazań medycznych, w celu zabezpieczenia płodności na przyszłość, np. osób chorych na białaczkę, bo intensywne leczenie tej choroby upośledza zdolność płodzenia.

Prof. Wołczyński, kierownik Kliniki Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, pozytywnie ocenił te zapisy. Jak wyjaśnił, możliwy jest np. przypadek, gdy młody mężczyzna w wyniku wypadku komunikacyjnego, ma uszkodzone jądra w sposób uniemożliwiający ich uratowanie. Jeśli trafia do szpitala nieprzytomny i potrzebuje natychmiastowej pomocy, wówczas lekarze nie mają możliwości uzyskania od niego zgody na pobranie plemników, które w przyszłości mógłby wykorzystać w dawstwie partnerskim.

- W moim odczuciu zapis uniemożliwiający w takiej sytuacji pobieranie komórek rozrodczych byłby niekonstytucyjny. Zabezpieczenie płodności jest ważną sprawą - podkreślił prof. Wołczyński.

Z kolei prof. Paweł Łuków, etyk z Uniwersytetu Warszawskiego ocenił, że zapisy ustawy dotyczące zabezpieczania płodności na przyszłość, które zezwalają na pobieranie komórek rozrodczych od osoby niezdolnej do świadomego wyrażenia zgody, są "niełatwe z punktu widzenia etycznego".

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH