Dostęp do państwowej służby zdrowia musi być realny - powiedział w piątek (23 września) w Sosnowcu Jarosław Kaczyński. Przypomniał, że PiS chce zlikwidować NFZ i doprowadzić do zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB.
Szef PiS podkreślił, że dostęp do służby zdrowia gwarantuje konstytucja i musi mieć on charakter realny.
- Nie może być tak - mówił Kaczyński - żeby ogromne kolejki ludzi chorych stały do podstawowych zabiegów, a nawet do zabiegów ratujących życie, jak jest w przypadku schorzeń onkologicznych.
- Te kolejki są wynikiem tego, że obecna władza ze służbą zdrowia nie potrafi sobie kompletnie dać rady; że ma ten sam pomysł, który ma zawsze, tzn. skomercjalizować, czyli w gruncie rzeczy - pozbyć się odpowiedzialności, uciec - powiedział Kaczyński.
Według niego, obecny rząd już nic nie jest w stanie zrobić, aby poprawić sytuację w służbie zdrowia, a PiS ma gotowe propozycje na jej uzdrowienie. W jej centrum jest likwidacja NFZ oraz zwiększenie wydatków na służbę zdrowia (ostatecznie do 6 proc. PKB).
Prezes PiS ocenił, że NFZ to "instytucja, która się kompletnie nie sprawdziła". - Stworzyła bardzo skomplikowane procedury kierowania służbą zdrowia - całym tym wielkim, skomplikowanym mechanizmem - poprzez decyzje o charakterze finansowym i doprowadziła do tego, że dzisiaj konsylia lekarskie zastanawiają się nie nad tym, jak leczyć, ale jak sfinansować leczenie - powiedział.
- Tego się naprawić w ramach istniejących instytucji nie da - uważa Kaczyński. Dlatego - mówił - jego partia proponuje, by środki i merytorycznych pracowników zlikwidowanego NFZ przesunąć - dla placówek szczebla powiatowego i wojewódzkiego - do wojewodów, a dla placówek finansowanych centralnie - do resortu zdrowia.
Czytaj więcej: PiS | Jarosław Kaczyński | Narodowy Fundusz Zdrowia
Łańcut: szpital szuka pieniędzy na rozbudowę