Prezes NRL o zarzutach ministra zdrowia: to nieprawdziwe twierdzenia Na zdj. prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Fot. PTWP

Celem wypowiadania klauzuli opt-out nie jest pogorszenie opieki nad chorymi, ale polepszenie opieki nad chorymi i zadbanie o to, by pacjenta nie leczył przemęczony lekarz - napisał prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz do ministra zdrowia. To odpowiedź szefa NRL na słowa Konstantego Radziwiłła, który powiedział, że "niepokojące jest zaangażowanie izb lekarskich w namawianie lekarzy do udziału w akcji wymierzonej w chorych".

Prezes NRL przyznaje, że z zaskoczeniem odbiera niepokój ministra, jaki wywołał u niego jego list skierowany do Prezesów Okręgowych Rad Lekarskich w sprawie sprawnego przeprowadzenia akcji wysyłania korespondencji, a nie - jak sugeruje minister akcji protestacyjnej. 

"Samorząd lekarski ma dbać o należyte wykonywanie zawodu w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Materiały, które stanowiły załącznik do listu były zgodne z realizacją apelu Naczelnej Rady Lekarskiej mówiącego, że dla bezpiecznego leczenia chorego człowieka jest niezbędne skrócenie czasu pracy lekarza do 48 godzin. To właśnie w interesie publicznym leży bezpieczne wykonywanie zawodu przez środowisko lekarskie" - czytamy.

Prezes NRL podkreśla w liście, że lekarz winien zabiegać o wykonywanie swego zawodu w warunkach, które zapewniają odpowiednią jakość opieki nad pacjentem, a nie jak chciałby resort zdrowia poprzez nadmierną pracę narażał na niebezpieczeństwo siebie i pacjentów.  

"Ze zdziwieniem odbieram odnoszenie się Pana Ministra do historycznej gotowości pracowania więcej i zastanawia mnie, czy uważa Pan, że lekarzy jest w Polsce za mało, skoro mają pracować więcej. Bywało, że publicznie Pan stwierdzał, że lekarzy w Polsce jest dużo [...] Jednocześnie dodawał Pan twierdzenie, że lepszy lekarz przemęczony niż żaden. Przedstawił Pan również plany obniżania kryteriów przyjmowania do pracy lekarzy spoza UE. Teraz nawołuje Pan, by lekarze nadmierną pracą, narażając na konsekwencje pacjentów i siebie, usiłowali nadal łatać braki niedofinansowanego i zbiurokratyzowanego systemu" - stwierdza Maciej Hamankiewicz.

"Nie zgadzam się z Pańską sugestią, że zamiarem materiałów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w tzw. „Opt-Out Pack” jest „powstanie problemów w obsadzeniu dyżurów lekarskich w szpitalach” i „utrudnienie zapewnienia ciągłości pracy oddziałów szpitalnych”. To, że OZZL „zdaje sobie sprawę”, że grupowe wypowiedzenie może spowodować problemy nie oznacza, że taki jest zamiar OZZL, a tym bardziej, że taki jest zamiar prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Wręcz przeciwnie. To wyraz troski o to, by wszyscy uświadomili sobie, że powrotu do przeszłości już nie ma. Dziś do głosu dochodzi nowe pokolenie, którego oczekiwania Pan powinien rozumieć" - dodaje. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH