Prezes Federacji Pacjentów Polskich Stanisław Maćkowiak uważa, że zapowiedziane w piątek (20 stycznia) przez ministra administracji i cyfryzacji Michała Boni powstanie Centralnego Wykazu Ubezpieczonych jest potrzebnym rozwiązaniem.
System - przypomnijmy - ma korzystać z danych wykazu ubezpieczonych, które są dostępne teraz dla ZUS i NFZ. Dzięki jego powstaniu możliwe będzie szybkie zweryfikowanie w przychodni uprawnień pacjenta do uzyskania bezpłatnych świadczeń medycznych, przysługujących po opłaceniu składki ubezpieczenia zdrowotnego.
Według Stanisława Maćkowiaka, z zapowiedzi utworzenia systemu "należy się cieszyć".
- Jeśli tak będzie, zniknie jeden problem, który obecnie jest dużym problemem, jeśli chodzi o poświadczenia dotyczące ubezpieczonych. Oby tak było - mówił Maćkowiak.
Jak dodał, "gdyby ten system był zbudowany wcześniej, nie byłoby tych kłopotów, które mamy dzisiaj".
- Jeśli chodzi o zarządzanie, system elektroniczny jest bardzo ważny, bo dane są dostępne natychmiast, wszystkie zdarzenia są odnotowywane i istnieje możliwość bezpośredniej kontroli. Taki system jest zdecydowanie sprawniejszy - uważa prezes FPP.
Działania zmierzające do uruchomienia systemu, to efekt dyskusji dotyczących funkcjonowania przepisu w ustawie refundacyjnej, przewidującego dotkliwe kary finansowe za błędy w receptach - zarówno dla lekarzy, jak i dla aptekarzy. Jednym z takich błędów jest wydanie recepty pacjentowi bez opłaconej składki zdrowotnej, co ma skutkować oddaniem przez lekarza kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami.
Lekarze argumentowali, że nie mają możliwości i czasu by weryfikować uprawnienia pacjenta. Z tego powodu prowadzili "protest pieczątkowy". Znowelizowana ustawa refundacyjna (czeka na podpis prezydenta) nie zawiera już przepisu przewidującego karanie lekarzy.
Czytaj więcej: Federacja Pacjentów Polskich | Centralny Wykaz Ubezpieczonych
Łańcut: szpital szuka pieniędzy na rozbudowę