Premier o śmierci 2,5-latki: oczekuję działania od Arłukowicza

Premier Donald Tusk podkreślił, że należy wyjaśnić wszystkie okoliczność śmierci 2,5-letniej dziewczynki, która nie otrzymała na czas pomocy lekarskiej. Dodał, że w tej sprawie oczekuje działania od ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.

- System ratunkowy w Polsce nie wymaga ratunku. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tych, którzy zawalili, skoro cena jest tak okrutna i tak niewyobrażalna. Jest nią śmierć dziecka i muszą ponieść konsekwencje, ale nie można w związku z tą sprawą ferować wyroków na wszystkich lekarzy czy na wszystkich ratowników czy dyspozytorów albo powiedzieć, że ten system kompletnie nie działa - powiedział w piątek (8 marca) Tusk.

- Zróbmy wszystko, by takich zdarzeń więcej nie było - dodał.

Premier zapewnił, że minister zdrowia jest bardzo uwrażliwiony na kwestie ratownictwa. - To, że szuka sojuszników i oczekuje wsparcia takich ludzi jak Jerzy Owsiak uważam za zrozumiałe, ale oczywiście ja oczekuję od ministra Arłukowicza działania, a nie od organizacji pozarządowych - powiedział Tusk.

Według szefa rządu wyjaśnienia prokuratury w tej sprawie i praca ministra zdrowia powinny przynieść definitywne rozstrzygnięcia. - Będziemy bardzo rzetelnie badać, co trzeba naprawić - zapewnił.

Zdaniem Tuska w związku z tym jednym, konkretnym zdarzeniem nie można formułować wniosków dotyczących bezpieczeństwa wszystkich polskich dzieci. - To zdarzenie musi nam pokazać co szwankuje, ale nie możemy wpaść w pułapkę panicznego działania (...), bo będzie z tego tytułu tylko jeszcze więcej kłopotów - powiedział.

- Odpowiedzialność każe nam bardzo precyzyjnie określić, co nawaliło, czy to jest kwestia człowieka czy procedury, być może zbyt małej ilości pieniędzy na ratownictwo w Polsce. Chociaż muszę powiedzieć, że ratownictwo, jeśli weźmiemy całość wydatków na ochronę zdrowia w Polsce, było pod szczególną opieką w ostatnich latach. Szczególnie duże kwoty szły na wyposażenie i organizację ratownictwa - dodał premier.

W ubiegłym tygodniu 2,5-letnia dziewczynka trafiła w stanie krytycznym do szpitala im. Konopnickiej w Łodzi; karetka pogotowia przyjechała do dziecka dopiero po drugim zgłoszeniu. Wcześniej przyjazdu odmówił lekarz nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. Dziecko trafiło do szpitala dopiero po ponad 7 godzinach od pierwszego zgłoszenia na pogotowie; zmarło w ub. środę. Śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci dziewczynki prowadzi skierniewicka prokuratura, która przesłuchała w tej sprawie już 20 osób.

Po tym wydarzeniu minister zdrowia zapowiedział szkolenia dla dyspozytorów pogotowia oraz opracowanie specjalnych zasad przyjmowania przez nich zgłoszeń. Mają być zorganizowane wspólnie z Fundacją WOŚP. Szef Orkiestry Jurek Owsiak postawił pod znakiem zapytania dalsze działania WOŚP na rzecz medycyny dziecięcej wobec śmierci kolejnego dziecka wskutek nieudzielenia fachowej pomocy medycznej.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH