Premier: jestem przeciwko aborcji eugenicznej Premier Beata Szydło Fot. Archiwum

Premier Beata Szydło zapowiada, że zagłosuje w Sejmie za przyjęciem obywatelskiego projektu "Zatrzymaj aborcję". Jestem przeciwko aborcji eugenicznej - mówi w wywiadzie dla Gościa Niedzielnego.

We wrześniu zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem zaostrzającym prawo aborcyjne rozpoczął Komitet inicjatywy #ZatrzymajAborcję. Autorzy proponowanych zmian chcą zniesienia tzw. przesłanki eugenicznej, czyli możliwości przerwania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu. Proponowane rozwiązania poparli ostatnio m.in. wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki oraz wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin i marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Przeciwko aborcji eugenicznej jest również prezydent Andrzej Duda.

- Jestem przekonana, że ten projekt znajdzie bardzo duże poparcie w naszym klubie parlamentarnym - powiedziała premier.

Pytana, co jest dla niej ważniejsze - reforma sądownictwa czy zakaz zabijania nienarodzonych dzieci z powodu podejrzenia, że są chore, Beata Szydło wskazała, że nie hierarchizuje tych spraw. - Między zakazem zabijania nienarodzonych dzieci a reformą sądów czy innymi zmianami, jakie wprowadzamy, nie ma równości. Mamy pakiet zadań do realizacji i staramy się je przeprowadzić - podkreśliła.

Dopytywana, dlaczego z tego pakietu rząd wyłączył kwestie moralne, jak zakaz aborcji, in vitro czy wypowiedzenie konwencji przemocowej, premier wyjaśniła, że "zmiany w ustawach dotyczących trudnych kwestii moralnych muszą być dobrze przygotowane i przeprowadzone bardzo spokojnie".

- Proszę sobie przypomnieć, jaki rok temu był atak na obywatelską inicjatywę zakazującą aborcji. Zjednoczona Prawica jest bardzo blisko związana z nauką społeczną Kościoła, wielu naszych polityków jest katolikami i tego nie ukrywają. Jednak, by nie do końca dopracowanymi projektami nie wyrządzić więcej złego niż dobrego, musimy być w tych działaniach ostrożni i myśleć pragmatycznie  - powiedziała szefowa rządu.

Na uwagę dziennikarza, że w innych sprawach, np. reformy sądownictwa, rząd nie obawiał się utraty władzy z powodu protestów czy działań opozycji, Beata Szydło oceniła, że "waga tych protestów jest dużo mniejsza niż przy kwestiach etycznych".

- Rządzimy dopiero drugi rok i wszystko, co zrobiliśmy do tej pory, ma doprowadzić do ugruntowania zmian, jakie wdrażamy. Będzie czas, aby zająć się też problemami moralnymi. Już wprowadziliśmy program "Za życiem". Wiem, że nie jest wystarczający, ale to pierwszy etap - dodała.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH