PAP/Rynek Zdrowia | 02-02-2017 18:24

Pracownicy szpitala Murcki sprzeciwiają się połączeniu ich placówki z GCM

Planowane połączenie należącego do samorządu Katowic szpitala Murcki Sp. z o.o. z Górnośląskim Centrum Medycznym (GCM) oznacza de facto likwidację tej pierwszej placówki - mówili pracownicy szpitala w Murckach podczas sesji rady miasta.

Władze Katowic przekonują, że połączenie placówek szpitalnych to najlepsze wyjście. Fot. archiwum

Władze Katowic przekonują, że połączenie obu placówek to najlepsze wyjście - zagwarantuje przeżywającemu od lat trudności finansowe szpitalowi w Murckach spokojny byt, załodze pracę, a pacjentom kontynuację leczenia. Sceptycznie na temat fuzji wypowiadali się radni - apelowali do prezydenta Marcina Krupy o dokładnie przeanalizowanie tej kwestii.

Prezydent za fuzją, związkowcy przeciw
Sprawa planowanej fuzji była najważniejszym punktem czwartkowej (2 lutego) sesji rady miasta, na której prezydent Krupa przedstawiał informację w tej sprawie. Kilkugodzinnej, emocjonalnej dyskusji z udziałem pracowników służby zdrowia towarzyszyła manifestacja kilkudziesięciu pracowników szpitala w Murckach przed magistratem, sprzeciwiających się połączeniu z GZM. Przewodnicząca rady Krystyna Siejna powiedziała, że liczba przemawiających na sesji osób była rekordowa. Opinie wypowiedziało 14 radnych i 9 osób spoza rady, głównie pracowników szpitala Murcki.

Krupa przekonywał, że połączenie szpitala w Murckach z GCM, który jest jednostką Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, daje tej pierwszej placówce pewną przyszłość. Miasto rozważało też inne drogi: pozyskanie inwestora strategicznego - co nie się powiodło - oraz dalsze prowadzenie szpitala przez miasto. To ostatnie rozwiązanie łączyłoby się z koniecznością wielomilionowych inwestycji, na które potrzeba - według różnych szacunków - od kilkudziesięciu do ponad 100 mln zł, a miasto nie ma takich środków.

Dr Michał Czober z NSZZ "Solidarność" w szpitalu w Murckach powiedział, że związkowcy nie zgadzają się na fuzję. Zaapelował do Krupy, by przemyślał tę kwestię ponownie. - Trzeba tylko dobrej woli - zaznaczył. - Jako pracownik szpitala i reprezentant związków kategorycznie sprzeciwiamy się fuzji. Widzimy szanse istnienia naszego szpitala, przy dobrym zarządzaniu i gospodarowaniu - dodała dr Iwona Jaroszewska.

Radny PO Arkadiusz Godlewski zarzucił Krupie, że przedstawiona przez niego informacja to "dezinformacja". - Tam się mylą pojęcia, fakty i liczby - powiedział. Podkreślił, że zadaniem gminy jest troska o jak najlepsze gospodarowanie majątkiem, a przekazanie uczelni szpitala nosiłoby znamiona niegospodarności.

Aleksander Uszok (Ruch Autonomii Śląska) ocenił, że pozbywając się szpitala, miasto próbuje uciec od problemu, nie uwzględniając potrzeb mieszkańców. Sceptyczni wobec pomysłu połączenia byli także niektórzy koledzy Krupy z Forum Samorządowego. Józef Zawadzki ocenił, że szpital w Murckach jest potrzebny, a Marek Chmieliński apelował, by decyzji nie podejmować pochopnie.

Ostateczna decyzja nalezy do radnych
Przedstawiciele szpitala i niektórzy radni zarzucali Krupie, że bierze pod uwagę jedynie fuzję, nie rozważa możliwości inwestycji w Murckach i nie jest w stanie podać, jaka właściwie kwota byłaby niezbędna. Piotr Pietrasz (PiS) pytał, czy jest szansa na wygospodarowanie z kasy miasta 100 mln zł na restrukturyzację szpitala w ciągu 5 lat. Odpowiedź ma otrzymać na piśmie.

Prezydent Krupa poinformował, że o możliwości dalszego funkcjonowania szpitala w Murckach mają wypowiedzieć się niezależni eksperci. Pomysł stworzenia takiego opracowania zgłoszono na forum Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego.

Krupa oświadczył na koniec, że nic nie jest jeszcze przesądzone oraz że przed podjęciem decyzji weźmie pod uwagę wszystkie opinie i uwagi zgłoszone podczas sesji. Zaznaczył, że ostateczna decyzje w tej sprawie będzie należała do radnych.

Fuzja ratunkiem przed skutkami reformy?
Przedstawiciele lokalnych władz przekonują, że do połączenia szpitali skłania też planowana przez ministerstwo reorganizacja służby zdrowia. Zgodnie z projektowanym systemem, szpitale, które zostaną zakwalifikowane do tzw. sieci, będą miały zagwarantowane finansowanie świadczeń ze środków publicznych (tzw. ryczałt), ale wyłącznie w tych zakresach, które mieszczą się w ramach określonego poziomu (projekt ustawy przewiduje sześć poziomów organizacyjnych w ramach sieci). Umowa z NFZ zostanie zawarta przez placówki, które wejdą do sieci, na cztery lata. Szpitale, które nie zostaną włączone do systemu, będą ubiegały się o finansowanie świadczeń zdrowotnych w drodze konkursu.

Jak mówił Krupa, po wejściu zmian w życie szpital w Murckach, którego kontrakt z NFZ w 2016 r. wyniósł 23,5 mln zł, otrzymywałby ok. 20 mln zł.

Gdyby doszło do porozumieni, a GCM miałoby kontynuować świadczenia realizowane w szpitalu w Murckach w dotychczasowym zakresie, przy czym realizacja części świadczeń zostałaby przeniesiona do siedziby GCM. W obecnej siedzibie szpitala Murcki GCM rozwijałoby świadczenia rehabilitacyjne. Miałoby przejąć pracowników szpitala i zainwestować 35 mln zł.

Szpital w Murckach został przekształcony w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w 2013 r. W związku z tym przekształceniem spółka została wyposażona w majątek o wartości blisko 17 mln zł. To nieruchomości oraz majątek ruchomy wprowadzony na kapitał spółki, w której 100 proc. udziałów ma miasto. Ponadto w związku z przekształceniem miasto przejęło i spłaciło długi szpitala w wysokości blisko 27 mln zł. W 2015 roku samorząd dokapitalizował szpital kwotą 500 tys. zł. Łącznie przewidywana strata (bieżąca, wraz ze stratą nierozliczoną) placówki w Murckach na koniec 2016 r. wynosi 8,6 mln zł.

Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 7 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach Górnośląskie Centrum Medyczne im. prof. Leszka Gieca to jeden z największych szpitali w kraju, rocznie leczący ponad 160 tys. osób. Oba szpitale są zlokalizowane w tej samej części Katowic, w odległości 5 km od siebie.