Poznań: rozwija się ruch antyszczepionkowy Ruchowi anyszczepionkowemu sprzyja internet, w którym jest wiele niesprawdzonych, za to przemawiających do emocji rodziców informacji o szkodliwości szczepionek.

Coraz więcej rodziców nie godzi się na obowiązkowe szczepienia swoich dzieci. W Poznaniu i w okolicznych miejscowościach pojawiła się swoista moda na bojkotowanie szczepień.

Sprawa jest niepokojąca, bo chodzi o wielkie miasto, a nie o zabitą deskami wioskę, gdzie diabeł mówi dobranoc. W Poznaniu edukacja zdrowotna jest na wysokim poziomie. A jednak, jak podaje Głos Wielkopolski, o ile w 2006 r. uniknęło szczepionek zaledwie dziesięcioro dzieci, o tyle z każdym następnym rokiem ta grupa się powiększała i w zeszłym roku urosła już do 101. Ten rok będzie "rekordowo oporny" - w pierwszym kwartale 2010 r. prawie 80 matek nie pozwoliło zaszczepić dzieci.

Zasłaniają się wierzeniami religijnymi, strachem przed alergiami i powikłaniami. Nie odstraszają ich wysokie grzywny.

Gazeta opisuje konkretny przypadek. Pani Angelika nie chce zaszczepić urodzonej kilka dni temu córeczki przeciwko gruźlicy i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B; nie chce słyszeć o szczepionkach, które podaje się dziecku w późniejszym wieku: przeciwko odrze, śwince i różyczce. Do porodówki zgłosiła się z gotowym oświadczeniem woli.

Kobiety w oświadczeniach przytaczają przykłady ze słyszenia, jako źródło informacji podają kobiece fora internetowe.

- To nieodpowiedzialne zachowanie, które naraża dziecko na ogromne ryzyko - oburza się prof. Janusz Gadzinowski, kierownik Kliniki Neonatologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Wtóruje mu Grzegorz Hudzik, Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, który powiedział portalowi rynekzdrowia.pl, że „ruchowi anyszczepionkowemu” sprzyja internet, w którym jest wiele niesprawdzonych, za to przemawiających do emocji rodziców informacji o szkodliwości szczepionek i groźnych powikłaniach powstałych po ich podaniu.

Jego zdaniem, środowisko medyczne powinno jak najszybciej podjąć rzuconą mu rękawicę, tym bardziej, że brakuje rzetelnych badań populacyjnych i jasnego stanowiska środowiska medycznego, co do zasadności szczepień.

 - Rodzice powinni mieć klarowną informację, jak działają szczepionki oraz o ewentualnych powikłaniach, które mogą wystąpić. Zamiast tego na forach internetowych krążą informacje o obecności śladów rtęci w szczepionkach, ich wpływie na powstawanie autyzmu itd. – wylicza dr Hudzik. Dodaje, że na terenie województwa śląskiego od szczepień uchyla się ponad 500 osób. Wśród nich są jednak i te, które robią to z powodów ideologicznych, i te, które zwyczajnie zaniedbały ten obowiązek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH