Posłowie przeciwko wyłączeniu części szkół z ustawy zakazującej niezdrowego jedzenia Projekt nowego rozporządzenia ma określić produkty, których nie powinno być w szkolnych sklepikach Fot. Archiwum RZ

Sejmowa komisja zdrowia negatywnie odniosła się w czwartek do petycji mającej na celu wyłączenie szkół ponadgimnazjalnych spod przepisów zakazujących sprzedawania w sklepikach szkolnych niezdrowego jedzenia. Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nowym rozporządzeniem w tej sprawie.

Zgodnie z obowiązującymi od początku roku szkolnego 2015/2016 przepisami, firmy prowadzące sklepiki szkolne nie mogą sprzedawać jedzenia prowadzącego do chorób dietozależnych. Wprowadzono też wymagania dotyczące posiłków przygotowywanych w stołówkach szkolnych i przedszkolnych. Nowe przepisy obowiązują we wszystkich typach szkół z wyjątkiem szkół dla dorosłych, a także w przedszkolach.

Rozpatrywana w czwartek petycja została złożona przez przedstawicielki Samorządu Uczniowskiego przy Zespole Szkół Technicznych w Toruniu. Jej autorzy chcą znowelizowania ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, polegającej na wyłączeniu szkół ponadgimnazjalnych z listy placówek objętych przepisami.

W uzasadnieniu petycji zaznaczono, że w szkołach ponadgimnazjalnych uczy się młodzież w wieku 17-20 lat, czyli w zdecydowanej większości osoby dorosłe. "Są to osoby o ukształtowanych nawykach żywieniowych, których nie są w stanie zmienić wprowadzone dodatkowo restrykcje" - napisano. Jako drugi argument podano, ze ustawa boleśnie uderzyła w sklepiki szkolne.

Referująca treść petycji Urszula Augustyn (PO) zwróciła uwagę, że jej autorzy chcą zmiany ustawy, tymczasem "zamieszanie wywołała" nie ona, ale rozporządzenie wydane na jej podstawie. Wnioskowała, by komisja nie uwzględniła żądania zawartego w petycji. Poparli ją wszyscy posłowie zabierający głos w dyskusji.

Negatywnie stanowisko wobec petycji wyraził także resort zdrowia. Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas zwrócił uwagę, że część szkół ponadgimnazjalnych działa w zespołach, w których są gimnazja, a nawet szkoły podstawowe.

Jednocześnie poinformował, że w resorcie trwają prace nad nowym rozporządzeniem do ustawy. - Będzie ono mniej ortodoksyjne, co nie oznacza, że wpuścimy do szkół żywność niezdrową - podkreślił.

Wiceminister pytany przez PAP, kiedy można się spodziewać projektu nowego rozporządzenia, wyjaśnił, że powinien być on gotowy w ciągu najbliższego miesiąca. - Nie będzie on specjalnie skomplikowany, będzie pokazywał wyłącznie to, czego nie powinno być, rozszerzy spektrum zdrowej żywności w sklepikach - zaznaczył Pinkas.

Celem obowiązującej od 1 września 2015 r. nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia jest wzmocnienie ochrony zdrowia dzieci w wieku szkolnym przez ograniczenie dostępu do środków spożywczych zawierających znaczne ilości składników niezalecanych dla ich rozwoju. Chodzi o produkty o takiej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych, soli i cukru, które spożywane w nadmiarze mogą być przyczyną przewlekłych chorób. Dotyczy to np. chipsów, niektórych ciastek i napojów, w tym energetyzujących, jedzenia typu fast food i instant.

Produkty spożywcze, jakie można sprzedawać w sklepikach szkolnych oraz podawać w stołówkach szkolnych, określa rozporządzenie ministra zdrowia. Tworząc listę tych produktów, uwzględniono ich wartość odżywczą i zdrowotną oraz normy żywieniowe. Za nieprzestrzeganie przepisów grożą kary; kontrole prowadzi inspekcja sanitarna.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH