Posłowie podzieleni w ocenie metody in vitro. Rządowy projekt - do komisji, PiS - odrzucony

- Najwyższy czas zamknąć temat in vitro dobrą, nowoczesną ustawą, która nie karze ludzi więzieniem, a pozwala im mieć dzieci - przekonywał w czwartek (9 kwietnia) na zakończenie sejmowej debaty o projektach ustaw dotyczących in vitro minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Sejm ostatecznie skierował rządowy projekt do Komisji Zdrowia, projekt PiS został odrzucony.

Sejm odrzucił projekt PiS zakazujący in vitro oraz projekt SLD o świadomym rodzicielstwie. Projekty: rządowy o leczeniu niepłodności i SLD o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów - skierowano do dalszych prac w sejmowych komisjach.

Podczas debaty, która trwała wiele godzin, odpowiadając na pytania posłów minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podkreślił, że w rządowym projekcie ustawy o leczeniu niepłodności zapisano zakaz niszczenia zarodków. Wyjaśnił też, że proponowany wymóg przechowywania przez 90 lat dokumentacji medycznej wynika z założenia, że powinna ona być dostępna przez cały przeciętny czas życia dawców i dziecka urodzonego metodą in vitro.

Arłukowicz wyjaśnił, że naprotechnologia nie jest żadną technologią medyczną, lecz sposobem planowania rodziny, prowadzenia diagnostyki i dbania o zdrowie kobiety. - To nie jest żaden sposób leczenia niepłodności, tylko jeden ze sposobów planowania rodziny - mówił.

- Najwyższy czas temat in vitro w Polsce zamknąć dobrą, profesjonalną, nowoczesną, europejską ustawą, która ludzi nie karze więzieniem, a pozwala im mieć dzieci, jeśli medycyna na to pozwala - zaapelował na koniec Arłukowicz.

"Czego wy chcecie ludziom zabronić"
Z kolei Czesław Hoc, przedstawiciel grupy posłów PiS, która złożyła projekt zakazujący in vitro, przekonywał, że procedura ta wiąże się z wieloma zagrożeniami - zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Dodał, że to naprotechnologia na Zachodzie "była przełomem" - połączenie nowoczesnej technologii medycznej z naturalnym, biologicznym podejściem to ciała kobiety.

Wskazywał na różnice w terminologii używanej przez autorów poszczególnych projektów:

- My mówimy cały czas o organizmie ludzkim, o osobie ludzkiej, natomiast państwo mówicie o grupie komórek czy tkanek. Ja chciałem tylko uzmysłowić: zygota to jest najmniejszy embrion, dwukomórkowy, który jest wielkości łebka szpilki. I w tej zygocie jest (...) zaprogramowane wszystko: będziesz wysokim, przystojnym mężczyzną albo kobietą, będziesz miała włosy np. koloru blond, zadarty nosek i pieprzyk na prawym policzku - mówił poseł.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH