Porozumienie Zielonogórskie prowadzi antykampanię wyborczą?

W gabinetach lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim pojawiają się materiały wskazujące pacjentom polityków, którzy przez ostatnie 4 lata decydowali o poziomie opieki medycznej w Polsce. PZ nawołuje do nie głosowania w wyborach parlamentarnych na tych polityków.

Na plakacie znajdują się mniejsze zdjęcia polityków PO i PSL oraz dwie większe fotografie premiera Donalda Tuska i minister zdrowia Ewy Kopacz. Obok nich napis: „To oni przez ostatnie cztery lata, decydowali o poziomie opieki medycznej w Polsce. Szanowni pacjenci-wyborcy! Pamiętajcie o tym, głosując”.

U dołu plakatu widnieją dwa napisy: „Znajdujące się w tej gazecie teksty krytyczne wobec konkretnych polityków PO i PSL mają na celu wyłącznie skłonienie naszych pacjentów do refleksji nad wyborem kandydatów, którzy zainteresowani są poprawą poziomu opieki medycznej w Polsce” oraz „Uwaga! Federacja Porozumienie Zielonogórskie nie popiera żadnej partii”.

W ulotce informacyjnej, która towarzyszy plakatowi, Porozumienie Zielonogórskie wskazuje na to, co ich zdaniem pacjenci zawdzięczają obecnemu rządowi. Jest tu mowa m.in. o wielomiesięcznych kolejkach do lekarza, kupowaniu przez pacjentów szczepionek, wypisaniu recept dla przewlekle chorych, emigracji lekarzy.

Motywy wystosowania tego nietypowego apelu do pacjentów-wyborców Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie wyjaśnia w liście do lekarzy. Zwraca uwagę, że w ostatnim roku PZ wyczerpało „wszystkie możliwości dialogu z władzami odpowiedzialnymi za fatalną sytuację, w której znaleźliśmy się wraz z naszymi pacjentami”.

Krajewski podkreśla, że Federacja nie popiera żadnej partii, a członkowie Porozumienia Zielonogórskiego z pewnością będą indywidualnie głosować zgodnie z własnymi preferencjami politycznymi. 

- W grudniu zeszłego roku rząd złożył nam pewne obietnice. Od tamtego czasu upominaliśmy się o to, co nie zostało zrealizowane: od szczepień począwszy po uproszczenie biurokracji w sprawozdawczości. To, co robimy teraz nie jest żadną agitacją polityczną, tylko wskazaniem polityków, którzy rządzili przez ostatnie 4 lata i nie załatwili pewnych spraw, utrudniają nam pracę, co wpływa na jakość świadczeń zdrowotnych - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Krajewski.

Zaznacza, że niezależnie od opcji, każdy kto pójdzie do wyborów będzie głosował na polityków z wybranej przez siebie partii, ale powinien się zastanowić, czy warto głosować na tych samych kandydatów, czy wybrać innych.

- Może nawet z tej samej opcji, ale innych. Nasz akcja ma za zadnie zwrócić uwagę na problemy ochrony zdrowia i podstawowej opieki zdrowotnej, a nie zniechęcać do głosowania. Wręcz przeciwnie - ma zachęcić, by głosować na nowych, kolejnych, na tych, którym można dać nową szansę - mówi prezes PZ.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH