Ponad 50 dni w tym roku krakowianie oddychali zanieczyszczonym powietrzem W Krakowie od początku roku do końca marca były już 53 dni z przekroczeniami dopuszczalnych, dobowych norm zanieczyszczenia powietrza. Fot. Flickr/Marta Michoń (CC BY-ND 2.0)

W Krakowie od początku roku do końca marca były już 53 dni z przekroczeniami dopuszczalnych, dobowych norm zanieczyszczenia powietrza pyłem zawieszonym PM10. Władze miasta 18 razy wprowadzały w tym okresie darmową komunikację miejską.

- Ten sezon grzewczy różnił się od poprzednich tym, że przez długi czas w Krakowie panowały bardzo niekorzystne warunki meteorologiczne. Długotrwałe zaleganie wyżu, niskie temperatury powietrza oraz brak wiatru przyczyniły się do kumulacji zanieczyszczeń - powiedział PAP doradca prezydenta Krakowa ds. jakości powietrza Witold Śmiałek.

Między 19 stycznia a 6 lutego Kraków był spowity zanieczyszczeniami - przez 19 dni z rzędu na stacjach pomiarowych odnotowywano przekroczenie dopuszczalnej normy pyłu zwieszonego i to zarówno na Kurdwanowie, gdzie znajduje się tzw. stacja tła miejskiego, jak i w centrum miasta przy al. Krasińskiego, gdzie wpływ na poziom zanieczyszczeń ma ruch samochodowy.

Najgorzej było 30 stycznia. Wtedy stacja w Kurdwanowie zarejestrowała 338 mikrogramów pyłu zwieszonego PM10 na metr sześc., a przy al. Krasińskiego - 327 mikrogramów (norma wynosi 50 mikrogramów na m sześc.).

W sumie od początku roku do końca marca przy al. Krasińskiego normy dobowe były przekroczone w ciągu 67 dni, a w Kurdwanowie - 53. Najlepiej było w Nowej Hucie na os. Piastów - 44 dni z przekroczeniami.

Dane te nie odbiegają w znaczący sposób od tego samego okresu 2016 roku. - Być może ponad 4 tys. pieców węglowych, które zostały zlikwidowane w Krakowie to jeszcze zbyt mało, by przyniosło to wyraźną poprawę. Trzeba też zwrócić uwagę na stan rzeczy w gminach ościennych, na terenie których wciąż jest ok. 50 tys. kotłów na węgiel - wskazał Śmiałek.

Jego zdaniem, nawet jeśli zanieczyszczenia pochodzące z niskiej emisji zostaną w Krakowie ograniczone do minimum lub zlikwidowane całkowicie, bez radykalnych działań "należy liczyć się z sytuacją, w której poprawa jakości powietrza będzie odbiegać od powszechnych oczekiwań".

Z powodu zanieczyszczenia powietrza od początku roku do końca marca władze miasta 18 razy wprowadziły darmową komunikację miejską.

Kierowcy, którzy zrezygnowali z jazdy własnym samochodem, mogli na podstawie dowodu rejestracyjnego podróżować autobusami i tramwajami MPK, zabierając ze sobą tyle osób, na ile zarejestrowane mają auto. Według Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu trudno dokładnie podać, ilu mieszkańców wybrało taką możliwość, bo pasażerowie mogli podróżować wielokrotnie w ciągu dnia, ale zainteresowanie było duże.

Fatalny stan powietrza na przełomie stycznia i lutego w wielu miejscach Polski sprawił, że problem ten zaczął był postrzegany nie tylko jako kłopot Krakowa.

- Do tej pory to Kraków był pokazywany palcem. Tymczasem zanieczyszczenie powietrza nie jest problemem lokalnym, dotyczy całej Polski - powiedziała PAP Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH