PolskaBezDymu, czyli apel do izby wyższej
- SM/Rynek Zdrowia
- 24-03-2010 12:45
Stowarzyszenie Manko organizator kampanii społecznej PolskaBezDymu i LokalBezPapierosa od ponad 3 lat walczy o możliwość oddychania świeżym powietrzem, wolnym od dymu tytoniowego. Do sieci lokali bez papierosa przystapiło dobrowolnie ponad 1300 lokali w całej Polsce. Zorganizwalismy w ponad 30 miastach happeningi zdrowotne – dni bez papierosa. Na dowód słuszności starań Stowarzyszenia, przeprowadzono badania wśród krakowskich barmanów i kelnerów. Wyniki są jednoznaczne – niemal połowa badanych jest zwolennikiem wprowadzenia zakazu palenia w ich miejscu pracy, podczas gdy jedynie 1/3 to przeciwnicy. Pracownicy lokali buntują się wobec warunków swojej pracy, które narażają ich zdrowie. Nawet palacze dostrzegają negatywny wpływ przebywania wielu godzin w zadymionych pomieszczeniach, zarówno na ich zdrowie i samopoczucie (niemal 70% respondentów widzi ten problem). Ponad połowie badanych przeszkadza kiedy ktoś pali w ich towarzystwie.
Fakty mówią same za siebie. Senatorowie powinni wziąć pod uwagę opinię społeczeństwa, a szczególnie tej jego części, która najbardzej odczuwa konsekwencje tytoniowej zagłady! Tytoniowej tyranii!
Liczymy na odpowiedzialną decyzję wybranych przez nas Parlamentarzystów...”.
Czytaj więcej:
zakaz palenia tytoniu
I kolejna kwestia - zakaz zakazem, ale kto powinien go respektować? Zazwyczaj zwrócenie uwagi palaczowi kończy się jego totalną zlewką. Kto wówczas powinien interweniować - policja, straż miejska? Oni też to zlewają, bo mają ważniejsze sprawy na głowie. Efekt taki, że nawet mimo zakazu palenia na przystankach, palą - bo przecież siłą mu papierosa nie zgasisz...
Odwalcie się od właścicieli prywatnych lokali i nie zmuszajcie ich ustawami do decyzji o sposobie prowadzenia lokalu!
Chcą dla niepalących to do was przystąpią a jak chcą dla palących to ich sprawa.
A ludzie mogą sobie wybrać sami który lokal jest dla nich.