Kolejną próbę uzdrowienia polskiej ochrony zdrowia podjęły przy okrągłym stole eksperckie zespoły klubów parlamentarnych, które opracowują rozwiązania dla siedmiu głównych obszarów. Ale, jak zaznacza Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, brane pod uwagę warianty są wszystkim dobrze znane.
Do wtorku 29 czerwca, gdy po raz drugi spotkają się liderzy czterech ugrupowań, zespoły poszczególnych klubów będą przygotowywały własne propozycje regulacji.
NFZ do decentralizacji?
Pierwszym tematem, na jaki wypowiedzą się zespoły, jest rola władz publicznych w systemie opieki zdrowotnej w kontekście konstytucyjnym. Dotyczy to odpowiedzialności za funkcjonowanie ochrony zdrowia samorządów, ale także resortu zdrowia, posłów i prezydenta.
Kolejnym ważnym obszarem jest pacjent. Tu każda ze stron przeanalizuje dostępność świadczeń oraz ich jakość. W przypadku obszaru dotyczącego płatnika strony muszą natomiast odpowiedzieć na pytanie o sens funkcjonowania zarządzającego centralnie monopolisty, jakim jest obecnie NFZ.
– Takim molochem nie da się racjonalnie sterować. Być może lepiej zdecydować się na decentralizację i powrót do koncepcji regionalnych publicznych funduszy zdrowia – zastanawia się w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Bolesław Piecha (PiS), przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.
Każda ze stron rozważy również sytuację pracowników ochrony zdrowia, w tym także dotyczącą form zatrudnienia. Jednym z punktów będzie przygotowanie kadr medycznych i podnoszenie kwalifikacji. Nie zabraknie też indywidualnych wniosków i priorytetów różnych opcji. Bolesław Piecha ma nadzieję, że pozwoli to na uszeregowanie głównych problemów.
– Praca każdej strony powinna zakończyć się krótkim memorandum. Wnioski będą ciekawe. Warto podkreślić, że pierwszy raz usiadły do okrągłego stołu wszystkie strony decydujące w parlamencie o kształcie ochrony zdrowia – przyznaje Piecha.
Trzeba dostawić krzeseł
Marek Balicki, były minister zdrowia w rządzie SLD, zauważa w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że jedna konferencja nie zmieni rzeczywistości.
– Należy rozmawiać ze związkami zawodowymi, z lekarzami, pielęgniarkami. Dopiero suma wielu spotkań może przynieść efekt. Powinno w nich ponadto uczestniczyć jak najwięcej osób z kręgów decydenckich, bowiem można wówczas liczyć na większe efekty. Dlatego przy okrągłym stole trzeba dostawić krzeseł – przekonuje Marek Balicki.
Odmienne zdanie prezentuje Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL. W jego ocenie kolejny okrągły stół na kondycję ochrony zdrowia większego wpływu miał nie będzie...
Czytaj więcej: Marek Balicki | Bolesław Piecha | Dorota Gardias | Krzysztof Bukiel | okrągły stół
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel