Politycy o głosowaniu ws. aborcji

Posłowie opowiedzieli się w środę (10 października) przeciwko liberalizacji przepisów dotyczących aborcji odrzucając projekt autorstwa Ruchu Palikota, który dopuszczał przerwanie ciąży w jej pierwszych 12 tygodniach. Jednocześnie Sejm nie przyjął wniosku o odrzucenie projektu ws. aborcji autorstwa Solidarnej Polski. Projekt został skierowany do dalszych prac w komisjach.

Projekt Solidarnej Polski zaostrza przepisy przeciwaborcyjne.

Wniosek o odrzucenie projektu SP w pierwszym czytaniu zgłosił na poprzednim posiedzeniu Sejmu m.in. klub PO. W klubie nie było jednak dyscypliny podczas głosowania. Za dalszymi pracami nad projektem opowiedziało się 40 posłów tego ugrupowania, a 28 wstrzymało sie od głosu. Wśród posłów PSL 19 było za dalszymi pracami, pięciu było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Za odrzuceniem projektu opowiedziały się kluby Ruchu Palikota i SLD. Za dalszymi pracami - wszyscy posłowie PiS i SP. 

Szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk decyzję tą uznał za "bardzo ważne wydarzenie". - To dobrze, że jest szansa zmiany ustawy. Prędzej czy później projekt trafi pod głosowanie w Sejmie. Parlamentarzyści staną przed dylematem: czy polskie prawo zgadza się na aborcję płodów, co do których istnieje podejrzenie, że mogą być niepełnosprawne - powiedział PAP Mularczyk. 

Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński komentując decyzję Sejmu, przyznał, że bardzo się cieszy. - To jest sprawa o charakterze moralnym - powiedział Kaczyński dziennikarzom w Sejmie.  

Negatywnie wynik głosowania ocenili z kolei posłowie z Ruchu Palikota i SLD. Według opinii posłów z Ruchu Palikota decyzje Sejmu ws. aborcji cofają nas do średniowiecza. Szef SLD Leszek Miller uważa z kolei, że projekt SP zaostrzający przepisy dotyczące aborcji jest pisany "na wzór ustawodawstwa w Niemczech hitlerowskich". 

- Nigdy nie przypuszczałem, że w polskim Sejmie może zostać skierowany do dalszych prac projekt, który jest tak fundamentalistyczny. To jest projekt pisany na wzór ustawodawstwa w Niemczech hitlerowskich" - powiedział Miller. 

Szef klubu PO Rafał Grupiński przyznał natomiast, że jest zaskoczony, że część posłów Platformy głosowała za dalszymi pracami nad zaproponowanym przez klub SP projektem ustawy zaostrzającym przepisy dotyczące aborcji. - Źle się stało, popełniono błąd - ocenił.

Grupiński poinformował, że władze klubu PO rekomendowały swoim posłom, by głosowali za odrzuceniem obu projektów. - Takie było zalecenie władz klubu, żeby obydwa skrajne projekty naruszające konsensus odrzucić - powiedział Grupiński. Zastrzegł jednocześnie, że w sprawach dotyczących światopoglądu w PO nie ma dyscypliny.

Dodał też, że na najbliższym posiedzeniu klubu PO odbędzie się rozmowa na ten temat. - Będziemy dyskutować, będę zwracał uwagę na to, że popełniono błąd, bo jeśli posłowie, którzy mają bardziej liberalne poglądy potrafią się zastosować do zaleceń władz klubu, to i druga strona także powinna w całości (...) to zrobić - oświadczył. 

Z kolei minister sprawiedliwości Jarosław Gowin (PO) przyznał, że gdy dojdzie do ostatecznego głosowania nad projektem ustawy zaostrzającym przepisy dotyczące aborcji, będzie głosował przeciwko.

Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - zgłoszony przez posłów Solidarnej Polski - wprowadza zakaz przerywania ciąży w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Autorzy projektu nazywają to zakazem "aborcji eugenicznej". 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH