Po naszych drogach jeździ za dużo aut? Spaliny nas trują

Gdyby powietrze było czystsze, Polacy żyliby przeciętnie o 9 miesięcy dłużej. W Polsce na mieszkańca mamy więcej samochodów niż w Wielkiej Brytanii. W latach 2006-2011 w Berlinie ilość pojazdów na mieszkańca spadła z 360 do 320, a w Warszawie wzrosła do 520 - twierdzą eksperci.

W czwartek (27 marca) w resorcie środowiska eksperci dyskutowali o wpływie zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzi oraz zastanawiali się nad propozycjami zmian mających na celu poprawę jakości powietrza w Polsce.

Dr Paulina Miśkiewicz z WHO w Polsce podkreśliła, że zanieczyszczenie powietrza ma ogromy wpływ na zdrowie ludzi - powoduje ono choroby układu oddechowego, nerwowego, jak np. udary, choroby serca, krążenia, skóry czy nowotwory.

- Stężenie pyłów zawieszonych PM10 i PM2,5 w Polsce ma znacząco negatywny wpływ na zdrowie, łącznie ze zmniejszeniem oczekiwanej długości życia o 8-9 miesięcy - zaznaczyła.

Z badań przeprowadzonych przez WHO wynika, że gdyby ograniczono zanieczyszczenia, szczególnie w miastach o dużym ich stężeniu, mieszkańcy żyliby od kilku do kilkunastu miesięcy dłużej. W analizie nie uwzględniono polskich miast. Ale np. mieszkańcy Bukaresztu żyliby dłużej o 22 miesiące, a Budapesztu - o 19 miesięcy.

Największą emisję takich pyłów powoduje spalanie węgla czy śmieci w przydomowych kotłowniach, a w miastach - komunikacja. Na emisję pyłów ma wpływ także przemysł, szczególnie energetyczny. Choć jak zauważyła Krystyna Barańska z Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie, ze względu m.in. na prawo unijne, które reguluje emisję takich zanieczyszczeń, mają one już teraz mniejszy wpływ na jakość powietrza.

W Polsce największe zanieczyszczenia powietrza dotyczą województw śląskiego i małopolskiego oraz dużych aglomeracji, takich jak Kraków, Katowice czy Warszawa. "Najczystsza" jest ściana wschodnia, czyli woj. podlaskie i lubelskie.

Dr Artur Badyda z Politechniki Warszawskiej na przykładzie stolicy wskazywał, że w ostatnich kilkunastu latach nastąpił gwałtowny, kilkudziesięcioprocentowy przyrost liczby aut.

- Wraz ze wzrostem liczby pojazdów nie zmienia się długość sieci drogowej, co wpływa na rosnące zatłoczenie i zatory komunikacyjne, i przez to zwiększenie emisji zanieczyszczeń z transportu - mówił. Zwracał uwagę, że z tego powodu na choroby narażeni są ludzie, który mieszkają wzdłuż najbardziej zakorkowanych stołecznych arterii - np. Al. Jerozolimskich, Al. Solidarności, ul. Puławskiej czy Wawelskiej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH