Plan powrotu do medycyny szkolnej. Jest, ale trzeba czekać Informacje na temat stanu zdrowia polskich uczniów są coraz bardziej niepokojące. Fot. archiwum

Reaktywacja medycyny szkolnej może poprawić stan zdrowia dzieci. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że pracuje nad stosownymi zmianami, które ten plan faktycznie wprowadziłyby w życie, zaś pielęgniarki szkolne zaproponowały strategię, która pomogłaby skutecznie zatroszczyć się o zdrowie uczniów.

O tym, że rezygnacja ze szkolnych gabinetów stomatologicznych i medycyny szkolnej była poważnym błędem systemowym mówiła w swoim expose premier Beata Szydło.

Jednym z priorytetów nowego rządu miała być zatem reaktywacja medycyny szkolnej. Specjaliści przyznają, że to dobry pomysł, bo ze zdrowiem młodych Polaków nie jest dobrze. Jak po blisko roku ten plan udaje się realizować?

Jest wstępny projekt założeń
Milena Kruszewska, rzecznik resortu zdrowia zapewnia nas, że w ministerstwie został opracowany wstępny projekt założeń do projektu ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym (nazywany roboczo projektem o medycynie szkolnej).

- Projekt został przygotowany we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie - zaznacza Kruszewska i wyjaśnia, że "projektowana ustawa ma na celu wprowadzenie rozwiązań służących zintegrowaniu systemu ochrony zdrowia oraz systemu edukacji w zakresie umacniania potencjału zdrowotnego dzieci i młodzieży poprzez promocję, edukację zdrowotną i profilaktyczną opiekę zdrowotną na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej".

Ustawa o medycynie szkolnej jednoznacznie miałaby też określić zadania, które w tym zakresie spoczywają na podstawowej opiece zdrowotnej (w tym pielęgniarce w środowisku nauczania i wychowania), szkole oraz jednostce samorządu terytorialnego.

- Istotnym celem proponowanych zmian jest też określenie mechanizmów zapewniających odpowiednią jakość i kompleksowość profilaktycznych świadczeń zdrowotnych w środowisku nauczania i wychowania oraz monitorowanie realizacji tej opieki - wylicza rzeczniczka ministra zdrowia.

Jak tłumaczy, ustawa nie tylko określi podmioty odpowiedzialne za organizację oraz zapewnienie uczniom dostępu do świadczeń profilaktycznych realizowanych na terenie szkoły, lecz także mechanizmy finansowania działań służących poprawie zdrowia dzieci.

Mniej dzieci - mniej pieniędzy
Tych ostatnich zmian w szczególności oczekują pielęgniarki szkolne. 

Jak przypomina Małgorzata Wojciechowska, prezes Krajowego Stowarzyszenia Pielęgniarek Medycyny Szkolnej, z pieniędzy, jakie otrzymują pielęgniarki szkolne na opiekę nad każdym dzieckiem muszą dodatkowo opłacić składki na ubezpieczenia i kupić potrzebne do pracy środki.

Dodatkowy niepokój pielęgniarek budzi fakt, że wraz wycofaniem obowiązku szkolnego dla sześciolatków w szkołach nastąpił spadek liczby uczniów.

- To zaś od września br. bezpośrednio przełoży się na dochody pielęgniarek szkolnych, ponieważ iloczyn liczby uczniów i stawki kapitacyjnej stanowi przychód na prowadzenie praktyki - komentuje Wojciechowska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH