Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia | 30-07-2019 05:50

Pielęgniarki o urlopie dla poratowania zdrowia: bardzo potrzebny, ale...

Wydaje się, że czas deklarowanych starań o odbudowanie braków kadrowych i uatrakcyjnienie zawodów pielęgniarki i położnej, jest idealny na przeforsowanie zachęty w postaci płatnego urlopu dla poratowania zdrowia dla tych zawodów. Pielęgniarki są jednak sceptyczne. Jeśli będziemy mogły iść na urlopy zdrowotne, szpitale leżą. Nikt na to nie pozwoli - piszą.

Jeśli będziemy mogły iść na urlopy zdrowotne, szpitale leżą - wskazują pielęgniarki Fot. PTWP

Stowarzyszenie Pielęgniarki Cyfrowe do końca sierpnia 2019 r. zbiera podpisy pod petycją ''Ochrona zdrowia pracujących pielęgniarek i położnych''.

- Zebrane podpisy wraz z uzasadnieniem będą przekazane do Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, jako naszego przedstawiciela zawodowego. Chcielibyśmy, aby zostały przekazane do Ministerstwa Zdrowia. Naszą intencją jest stworzenie prawa, które dałoby możliwość ochrony zdrowia osób, które na co dzień narażone są na szkodliwe czynniki środowiska pracy - wskazuje Ewelina Tymoszuk, sekretarz Stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe.

Wyjaśnia, że petycja dotyczy m.in. płatnego urlopu dla poratowania zdrowia, wsparcia psychologicznego, jak również rozszerzenia listy chorób zawodowych o jednostki wynikające z obciążeń pracą zawodową, tj. wybrane schorzenia układu ruchu, choroby układu krążenia, układu oddechowego, układu pokarmowego, chorób psychicznych, chorób skóry, cukrzycy i niektórych chorób nowotworowych.

- Dowiedziono naukowo, iż praca zmianowa ma negatywny wpływ na stan zdrowia osób pracujących w takim systemie - podkreśla Ewelina Tymoszuk.

Istotny jest nie wiek, ale stan zdrowia
W opinii Stowarzyszenia, płatny urlop dla poratowania zdrowia powinien trwać od 6 do 12 miesięcy, w zależności od rodzaju schorzenia. Powinien być dostępny dla osób aktywnych zawodowo, nawet po 10-15 latach pracy, gdyż w tym okresie już zaczynają się problemy zdrowotne.

- W naszej ocenie to nie wiek powinien być jedynym kryterium, lecz rzeczywisty stan zdrowia pielęgniarki, czy położnej. Obecnie średnia wieku pielęgniarek wynosi około 52 lata, położnych około 50 lat. Jest ich coraz mniej, dlatego są bardziej obciążone obowiązkami zawodowymi, fizycznie i psychicznie, co sprzyja wypaleniu zawodowemu oraz zapadalnością na różne schorzenia - wskazuje Tymoszuk.

- Pojawiają się choroby zwyrodnieniowe, przepukliny, choroby układu krążenia, żylaki, zaburzenia snu, choroby tarczycy, choroby układu oddechowego, zakażenia szpitalne, podrażniona skóra od środków dezynfekcyjnych - wylicza sekretarz Stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe i dodaje, że z kolei wśród młodych pielęgniarek pojawiają się trudności z zajściem w ciążę oraz z jej utrzymaniem.

Zaznacza, że codzienny kontakt z chorymi zakaźnie, z niebezpiecznymi narzędziami, czy z promieniowaniem jonizującym, także stwarza ryzyko narażenia na poważne zmiany stanu zdrowia. Środowisko pielęgniarskie i położnicze ma też podwyższone ryzyko wystąpienia problemów zdrowia psychicznego, które związane są z przepracowaniem, niemal codziennym kontaktem z cierpieniem i śmiercią chorych, z postępującą roszczeniowością pacjentów i ich rodzin, wypaleniem zawodowym, a nawet mobbingiem w miejscu pracy.

Do tego dochodzi presja przełożonych.

-  Z powodu niewystarczających obsad pielęgniarskich dochodzenie do zdrowia jest również utrudnione. Często kadra kierownicza oczekuje zbyt szybkiego powrotu do pracy, ponieważ ma problemy z obsadą dyżurów - wskazuje Ewelina Tymoszuk.

Niezależnie od politycznej opcji
Krystyna Ptok, przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przypomina, że OZZPiP już za czasów premiera Donalda Tuska występował z wnioskiem o urlop zdrowotny dla pielęgniarek.

- Motywowałyśmy tę potrzebę tym, że jest to jedno z trudniejszych środowisk w jakich pracują kobiety. Jednym z najbardziej obciążających zdrowie pielęgniarek i położnych czynników jest praca zmianowa, która powoduje rozregulowanie rytmu biologicznego, ale również wiele chorób, które wynikają z wykonywania tego zawodu. Niestety nie spotkało się to z przychylnością, mimo że swoje starania poparliśmy badaniami Uniwersytetu Jagiellońskiego, potwierdzającymi potrzebę urlopu zdrowotnego dla pielęgniarek - mówi Rynkowi Zdrowia Krystyna Ptok.

Przewodnicząca OZZPiP dodaje, że Związek złożył też dwie propozycje urlopu zdrowotnego skierowane do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła w 2017 r.

- W toku rozmów w dokumencie ''Polityka wieloletnia państwa na rzecz pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce'' został zawarty zapis dotyczący urlopu zdrowotnego, ale w perspektywie długoterminowej zważywszy obecną sytuację kadrową. Oczekiwaniem naszego Związku jest, by był to dokument przyjęty przez Radę Ministrów do realizacji przez kolejne rządy, niezależnie od opcji politycznych - zauważa Krystyna Ptok.

Pielęgniarki komentujące artykuły na temat starań o urlop zdrowotny są sceptyczne. ''Nie zostanie on wprowadzony, bo nie będzie komu harować. Prawie wszystkie jesteśmy zajechane i jak ruszymy po urlop zdrowotny, to szpitale leżą'' - pisze jedna z nich.

Krystyna Ptok potwierdza, że praca pielęgniarek i położnych obciąża fizycznie i psychicznie, sprzyja pojawieniu się wielu chorób, ale…

Z chorobą do pracy
- … paradoksalnie historie chorób, z którymi zmagają się pielęgniarki nie są dobrze udokumentowane. Leczą się w biegu, doraźnie, na własną rękę. Często też idą do pracy chore. Wymusza to praca zmianowa. Pracując w systemie czterobrygadowym pielęgniarka staje się przed wyborem: pójdę na zwolnienie lekarskie, to koleżanka musi zrezygnować z urlopu albo nie ma mnie kto zastąpić. To powoduje rozterkę, która niejednokrotnie kończy się tym, że nie korzysta się ze zwolnienia lekarskiego - wskazuje Krystyna Ptok i uważa, że płatny urlop zdrowotny byłby magnesem, którym przyciągałby kandydatów do tych zawodów.

Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych również potwierdza, że idea urlopu dla poratowania zdrowia dla pielęgniarek i położnych nie jest nowa.

- Temat jest od lat podnoszony. Chcielibyśmy, żeby pielęgniarki i położne miały możliwość skorzystania z takiego urlopu zdrowotnego, z jakiego korzystają nauczyciele - mówi Rynkowi Zdrowia.

Podkreśla przy tym, że w mediach pojawiły się informacje, że urlop dla poratowania zdrowia dla pielęgniarek i położnych miałby dotyczyć osób po 60. roku życia.

- To jakieś nieporozumienie, szum informacyjny - zaznacza prezes Zofia Małas. - Płatny urlop zdrowotny miałby sprawić, żeby koleżanki, których zdrowie wymaga podratowania mogły np. przez pół roku czy rok korzystać z leczenia, rehabilitacji i wrócić w lepszej kondycji do pracy. To jeden z pomysłów na uatrakcyjnienie zawodu. Być może będzie to również zachętą dla doświadczonych pielęgniarki, które czują się na siłach i chcą pracować po 60. roku życia, by pozostały na rynku pracy - podsumowuje.