Pielęgniarki o podwyżkach: trzy razy po 500 zł. To nasze ostatnie słowo Podczas konferencji przed Sejmem FOT. PTWP

Pielęgniarki domagają się wzrostu wynagrodzenia zasadniczego co roku o 500 zł, przez kolejne trzy lata. Jeżeli ich postulaty nie zostaną spełnione, we wrześniu najprawdopodobniej zdecydują o strajku.

Jak poinformowała na wtorkowej konferencji (4 sierpnia) prasowej przed Sejmem Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, OZZPiP złożył kompromisowy projekt porozumienia ws. podwyżek wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.

Proponowane przez OZZPiP rozwiązanie zawiera wzrost wynagrodzenia zasadniczego o 1500 zł. Podwyżka miałaby być rozłożona na trzy kolejne lata, każdego roku o 500 zł. 

Podwyżki mają dotyczyć wszystkich pielęgniarek i położnych
Związek zastrzega, że ma to być rozwiązanie stałe, a nie czasowe i będzie obowiązywało również po 2018 r. 

Podwyżki mają pomóc powstrzymać emigrację zawodową pielęgniarek i zachęcić młode osoby do podejmowania pracy w tym zawodzie.

Czytaj: Będzie białe miasteczko bis?

Pielęgniarki nie zgadzają się na dotychczasową propozycję resortu, zgodnie z którą miałyby otrzymać średnio 300 zł brutto podwyżki, przy czym decyzję o podziale tych środków pomiędzy pielęgniarkami miałyby podejmować osoby kierujące podmiotami leczniczymi.

Sekretarz Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Joanna Walewander powiedziała, że propozycje podwyżek wynagrodzeń muszą dotyczyć wszystkich pielęgniarek i położnych.

Przypomniała, że pielęgniarki domagają się także wpisania pielęgniarek w system świadczeń zamawianych przez NFZ i określenia wskaźnika zatrudnienia pielęgniarek i położnych. - Będziemy dążyć, żeby zapisy wynagrodzeń znalazły umocowania w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej - podkreśliła.

Sytuacja staje się dramatyczna
- Wieloletnie zaniedbania doprowadziły do tego, że stanęliśmy w tej chwili przed bardzo dramatyczną sytuacją. Ubytek 54 tys. pielęgniarek i położnych przez najbliższe pięć lat pozostawi niedobór taki, że będzie co najmniej jedna trzecia polskich szpitali musiała być zamknięta - dodała Walewander.

Pielęgniarki, mówiąc o swojej trudnej sytuacji, przywołują statystyki, z których wynika, że w Polsce przypada średnio 5,2 pielęgniarki na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Szwajcarii - 16, w Dani - 15, a w Czechach i Słowenii - 8.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH