Pielęgniarki apelują o rzeczywistą samodzielność zawodową Współczesne pielęgniarki i położne to osoby doskonale wykształcone, na poziomie minimum licencjackim. Fot. Shutterstock

Kończymy studia magisterskie, jesteśmy specjalistkami po kursach w wielu dziedzinach medycyny, mamy umiejętności potwierdzone dyplomami, a nadal wielu czynności nie możemy wykonywać samodzielnie, dopóki nie znajdą się one w stosownym rozporządzeniu - podkreślają pielęgniarki i apelują o rzeczywiste uwolnienie zawodu.

Anna Czarnecka, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku zaznacza, że współczesne pielęgniarki i położne to osoby doskonale wykształcone, na poziomie minimum licencjackim.

Wykształcenie równa się umiejętność
Zdobywane przez nie wykształcenie jest zgodne z podstawą programową, która jest opracowana i zatwierdzona przez Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych - instytucję działającą na rzecz i z ramienia Ministerstwa Zdrowia.

- Nie rozumiem, dlaczego od lat jest tak, że resort zdrowia daje nam możliwości kształcenia się, oparte o bardzo szczegółowe programy, z których wynika jakie umiejętności posiadamy, a mimo tego wciąż po ukończeniu kształcenia mamy jedynie umiejętności wynikowe. Potrafimy wykonywać szereg rzeczy, ale nie możemy ich robić, chyba że pod nadzorem lekarza - zaznacza przewodnicząca Czarnecka.

Jak dodaje, to tak, jakby lekarz, który zdobył dyplom i zdał egzaminy, nie mógł leczyć bez nadzoru. Jest po szkole, ma umiejętności, ale nie może nic robić dopóki ta umiejętność nie zostanie zatwierdzona stosownym rozporządzeniem.

- Musimy pamiętać, że zdobyte wykształcenie równa się umiejętność. Gdyby pielęgniarka nie potrafiła robić rzeczy, które są w podstawie programowej po prostu nie ukończyłaby studiów - wyjaśnia Czarnecka.

Zdanie to podziela Marzena Olszewska-Fryc, dyrektor ds. pielęgniarstwa i organizacji opieki Szpitala im. M. Kopernika Copernicus w Gdańsku, która podkreśla, że pielęgniarki w czasie kształcenia nabywają cały szereg umiejętności.

Dodatkowo średnia wieku pielęgniarek wynosi 51 lat. Oznacza to że zdecydowana większość z nich samodzielnie wykonywała wiele czynności już dawno codziennie - zanim nie zaczęto regulować zawodu stosownymi rozporządzeniami.

- Teoretycznie pielęgniarki są samodzielnym zawodem. Mają swoją Ustawę o zawodzie, a co za tym idzie ponoszą odpowiedzialność zawodową. Posiadają cały szereg umiejętności, jednak w praktyce ustawodawca zastrzega sobie, żeby pielęgniarki wykonywały cały szereg zadań pod nadzorem lekarza. To pytam się dla kogo jest lekarz? Dla pacjenta czy dla pielęgniarki - podkreśla Olszewska-Fryc.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH