Piecha: za leczenie płaćmy z budżetu. Zembala: to pomysł dla Kuwejtu Bolesław Piecha FOT. PTWP

Podstawowym problemem ochrony zdrowia w Polsce jest sposób jej finansowania - uważa Bolesław Piecha, europoseł, były wiceminister zdrowia, uczestniczący w konwencji programowej PiS (Katowice, 3-5 lipca).

- Organami konstytucyjnie powołanymi do zapewnienia odpowiednich środków na potrzeby zdrowotne jest Rząd i Sejm RP. Działania w sferze publicznej ochrony zdrowia mogą być skutecznie realizowane jedynie poprzez włącznie tych pieniędzy do budżetu państwa - podkreśla Bolesław Piecha w materiale programowym przygotowany na katowicką konwencję.

Rząd ma być rozliczany za politykę zdrowotną
Jego zdaniem obecnie sytuacja w tej materii jest paradoksalna, gdyż w Polsce zasoby finansowe i ich podział na poszczególne rodzaje świadczeń opieki zdrowotnej określa Narodowy Fundusz Zdrowia.

- Tymczasem rząd ma wobec NFZ ograniczone uprawnienia kontrolne. Władza ustawodawcza może co najwyżej opiniować sposób tworzenia i wykorzystania budżetu NFZ, nie mając w zasadzie żadnych narzędzi realnego kreowania budżetu na ochronę zdrowia i określania sposobu wydawania pieniędzy na ten cel. To trzeba natychmiast zmienić - zaznacza polityk PiS.

Podkreślał, że NFZ trzeba zlikwidować, a rząd przy głosowaniu absolutorium w Sejmie, musi być co roku rozliczany z realizacji polityki zdrowotnej i sposobu wydawania publicznych pieniędzy na leczenie Polaków.

Piecha przedstawił też koncepcję tej partii dotyczącą zasad finansowania publicznej ochrony zdrowia ze środków publicznych. Wskazał, że ustalony w ustawie budżetowej poziom finansowania świadczeń opieki zdrowotnej na dany rok budżetowy będzie podzielony na dwie części.

Pierwsza część przekazana ma być do dyspozycji wojewodów (na zaspokojenie potrzeb zdrowotnych w danym regionie); druga cześć trafi do dyspozycji ministra zdrowia - na zadania mające charakter ogólnopolski, przede wszystkim na finansowanie najbardziej kosztowych świadczeń wysokospecjalistycznych.

Z tych resortowych środków finansowane byłoby także m.in. wyższe szkolnictwo medyczne. Wydzielona zostałaby również pula na tzw. fundusz wyrównawczy, który zapewniałby Ministerstwu Zdrowia możliwość elastycznego reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych.

Minister szanuje i krytykuje
- Szanuję inne poglądy, ale bądźmy ostrożni w dokonywaniu rewolucji w służbie zdrowia - tak zapowiedź Prawa i Sprawiedliwości dotyczącą m.in. likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia skomentował w sobotę (4 lipca) minister zdrowia prof. Marian Zembala.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH