Piecha o głosowaniach w Sejmie nad projektami ws. in vitro

Szef Sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha (PiS) podsumowując piątkowe głosowania w Sejmie nad projektami w sprawie in vitro stwierdził, że parlament "stchórzył".

‒ Nieszczęściem jest, że Sejm stchórzył i nie potrafił wskazać kierunku, i tak dla świętego spokoju wskazał wszystkie. Cieszę się, że nad moim projektem było najwięcej głosów przeciwnych, jeśli chodzi o odrzucenie, bo 238. Przypomnę, że przeciw odrzuceniu propozycji posła Gowina głosowało 211 posłów, nad Kidawy-Błońskiej 220. Przed nami ciężka praca. Nie chciałbym, aby ta podkomisja ugrzęzła, tego się obawiam, ale dołożę wszelkich starań, aby tak nie było. 

Piecha pytany na temat możliwości stworzenia wspólnego projektu ws. in vitro z Jarosławem Gowinem (PO) powiedział:

‒ Te dwa projekty są kompatybilne, one się różnią dwoma czy trzema rozdziałami, wskazują troszkę inny punkt widzenia i gdyby te dwa projekty przeszły do podkomisji, to widziałbym dużą szansę na dobre rozwiązanie.

– Natomiast, niestety projekty Kidawy-Błońskiej przede wszystkim dotykają trzech różnych materii, trzech różnych ustaw. Nie bardzo wiem, czy są kompleksowe, i niestety toczą się w tumulcie głównego mainstreamu przy różnych lewicowych czy skrajnie liberalnych poglądach. To niedobrze – dodał.

Stwierdził, że polskie społeczeństwo jest konserwatywne, p { margin-bottom: 0.21cm;„cokolwiek byśmy o tym nie myśleli. Natomiast regulacja miedzy projektem moim i Gowina byłaby możliwa i sądzę, że będziemy robić wszystko, żeby tak się stało”. 

Bolesław Piecha o odrzuconej propozycji skierowania jego projektu do komisji nadzwyczajnej powiedział:

‒ (In vitro) To nie jest problem tylko medyczny. Problem medyczny został dawno opisany, a nawet nagroda Nobla była nadana za problem medyczny. Nie sądzę, by akurat Komisja Zdrowia miała rewidować te osiągnięcia techniki medycznej, bo niby po co. Natomiast uważam, że problem jest głównie natury etycznej, moralnej, natury filozoficznej, natury prawnej.

Dodał: – Przecież prawne konsekwencje tego procederu są duże we wszystkich projektach, przecież odnoszą się do różnego rodzaju zakazów i kar. Nie jest prawdą, że tylko projekt posłanki Wargockiej proponował więzienie, bo takie same rozwiązania znajdziemy także w projekcie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, bo jeżeli się nie przestrzega prawa, to są sankcje, a sankcje to jest grzywna, albo pozbawienie wolności.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH