PiS w Sejmie krytycznie o planie finansowym NFZ

PiS skrytykował w czwartek (25 lipca) planowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia wydatki na opiekę medyczną w 2014 roku. Według posłów PiS NFZ zamierza zmniejszyć wydatki na leczenie szpitalne, ambulatoryjną opiekę specjalistyczną i chemioterapię.

Sejmowa komisja finansów publicznych zaakceptowała w czwartek projekt planu finansowego NFZ na 2014 r. Wynika z niego, że w przyszłym roku na finansowanie świadczeń zdrowotnych zostanie przeznaczone ponad 63,3 mld zł.

Oznacza to nominalny wzrost w stosunku do pierwotnego planu na 2013 r. o ponad 412,9 mln zł. Pieniądze te na finansowanie świadczeń przeznaczy centrala NFZ. Natomiast dla każdego z oddziałów wojewódzkich przewidziano środki na takim samym poziomie jak w planie na 2013 r.

- NFZ przedstawił komisji zdrowia plany wydatków na służbę zdrowia w 2014 r. Triumfalnie oznajmił, że przewiduje dla oddziałów wojewódzkich dokładnie takie same nakłady, co w 2013 r.(...) To oznacza pogrom dla szpitali, szczególnie powiatowych - przekonywał na czwartkowej konferencji w Sejmie poseł PiS Czesław Hoc.

Jego szczególny niepokój wzbudziło zmniejszenie - jak mówił - wydatków w "szczególnie newralgicznych" działach jak: specjalistyczna opieka ambulatoryjna, opieka szpitalna i chemioterapia.

- W 2013 r. na leczenie szpitalne przeznaczono 29 mld 700 mln zł, w 2014 - 27 mld 200 mln zł; nakłady na specjalistyczną opiekę ambulatoryjną spadną o 169 mln zł, pieniądze na chemioterapię zmniejszą się z 1 mld 450 mln zł do 1 mld 151 mln zł - wyliczał Hoc. W jego przekonaniu oznacza to, że pacjenci będą musieli dopłacać do usług medycznych. "

Posła Hoca wsparł przewodniczący sejmowej komisji zdrowia, poseł PiS Tomasz Latos. Zapowiedział, że posłowie PiS w czasie najbliższego posiedzenia komisji zdrowia będą głosować przeciw planom NFZ.

Z kolei Elżbieta Rafalska (PiS) mówiła, że, jej zdaniem, polityka zdrowotna rządu dąży do odpublicznienia szpitali. - To oznacza, że państwo umywa ręce od odpowiedzialności. Pacjent: nasz dług, albo pacjent: nasz wróg - tak są traktowani pacjenci. Zaciera się różnica między zarządzaniem leczeniem a liczeniem. Na to nie będzie naszej zgody - oświadczyła.

W tym kontekście przytoczyła sprawę szpitala wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim. Świadczy on usługi medyczne dla ok. 350 tys. mieszkańców Gorzowa Wlkp. i północnej części woj. lubuskiego. Zgodnie z planami władz samorządowych woj. lubuskiego od sierpnia zadłużony na 269 mln zł szpital w Gorzowie Wlkp. stanie się spółką prawa handlowego, co ma rozwiązać jego problemy finansowe. Z Ministerstwa Zdrowia oczekiwane jest ponad 145 mln zł na oddłużenie lecznicy.

Rafalska przekonywała na konferencji prasowej, że komercyjne szpitale "pozbywają się drogich procedur i pacjentów", a gorzowski szpital czeka likwidacja oddziałów, które są nierentowne. - W ten sposób nie można zarządzać służbą zdrowia - oburzała się posłanka PiS.

Jej zdaniem, proces przekształceniowy jest źle przygotowany i "niebezpieczny" - zarówno dla pacjentów, jak i pracowników placówki. - Jeśli komercjalizacja poszłaby w stronę prywatyzacji, mieszkańcy będą pozbawieni dostępu do służby zdrowia, a część pracowników - pracy - ostrzegała.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH