GRUPA PTWP

PiS przeciwko komercjalizacji szpitali: "winna" Ewa Kopacz

  • Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia
  • 17-05-2011 16:19
Minister zdrowia Ewa Kopacz

PiS na najbliższym posiedzeniu Sejmu zamierza złożyć wniosek o odwołanie minister zdrowia Ewy Kopacz. Chociaż wydaje się pewne, że szefowa resortu zdrowia utrzyma stanowisko, to zapowiada się prawdziwa potyczka o ocenę działalności i skuteczności jej resortu. To już drugie podejście opozycji do odwołania minister Kopacz.

PiS utrzymuje, że minister zdrowia w istocie dąży do prywatyzacji szpitali, czego dowodem jest ustawa o działalności leczniczej, która zdaniem partii spowoduje prywatyzację części lecznic.

- Podpisanie ustawy przez prezydenta, wbrew jego wcześniejszym zapewnieniom, że jest on przeciwny jej zapisom, otworzyło furtkę do prywatyzacji szpitali i ich majątku - twierdził podczas wtorkowej (17 maja) konferencji prasowej Bolesław Piecha, przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia.

Opozycja: to nie jest zwykły rynek

Jak przekonywał poseł, minister Kopacz służbę zdrowia potraktowała jak zwykły rynek, wbrew ekspertom, którzy podreślają, że ta działalność nie może być poddana konkurencji. Będziemy jedynym krajem Unii Europejskiej, gdzie ochrona zdrowia poddana została eksperymentowi komercjalizacji - podkreśla Piecha.

Wśród zarzutów partia wymienia także brak nadzoru nad NFZ, opóźnienia w pracach nad koszykiem świadczeń gwarantowanych, brak efektywnej walki z korupcją.

Powrócił też temat referendum w sprawie komercjalizacji szpitali. PiS chce zebrać milion podpisów pod wnioskiem o referendum, w którym Polacy mieliby się wypowiedzieć za lub przeciw takiemu rozwiązaniu.

Jak przekonywał w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Bolesław Piecha (PiS), przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia, przyjęcie pakietu ustaw zdrowotnych wprowadziło ogromne zamieszanie w systemie zdrowia.

Jego zdaniem m.in. przeprogramowanie toku studiów, w związku z likwidacją stażu lekarskiego w ramach nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, będzie potężnym przedsięwzięciem i ma on obawy zarówno co do tego czy temu zadaniu podołają uczelnie jak i co do efektu jakie to przyniesie.

W ocenie Piechy jednak najbardziej dotkliwe dla społeczeństwa będą zmiany związane z projektem ustawy refundacyjnej, a obietnice, że leki będą tańsze, są zwykła nieprawdą.

Wprowadzane zmiany w prawie uosabia minister zdrowia Ewa Kopacz. Stąd zapowiedź wniosku PiS o wotum nieufności.

SLD też chciało odwołania

To kolejna próba odwołania minister Ewy Kopacz. Z takim wnioskiem w kwietniu występował Sojusz Lewicy Demokratycznej.

- I zdania nie zmieniliśmy - przyznaje portalowi rynek zdrowia wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Zdrowia, Elżbieta Streker-Dembińska (SLD).

Do uwag wygłaszanych pod adresem minister przez PiS dodaje kolejne, choć odległe od tych wcześniej wymienionych:

 - Wiele niedobrego pod jej rządami stało się wokół szczepień, wzbudzono wiele niepokojów wobec ich zasadności. Lista minusów w moim przekonaniu jest długa - mówi nam na przykład Streker-Dembińska.

Zaskakująco jednak dodaje, że to co można by położyć na szali zasług minister, to fakt, że udało jej się doprowadzić do przyjęcia ustawy o działalności leczniczej.

- Jednak jej skutki będziemy obserwować za rok - dwa. I wtedy będziemy mogli faktycznie ocenić co ta ustawa przyniosła systemowi - mówi posłanka SLD.

Zdaniem posłanki, matematyka sejmowa wskazuje, że wniosek o odwołanie minister nie ma szans powodzenia. Jednak dobrze, że zostanie złożony w Sejmie. Dzięki temu zostanie przeprowadzona publiczna debata i ocena działalności i skuteczności minister Kopacz.

Z uwagami wypowiadanymi przez sejmową opozycję całkowicie nie zgadza się wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Zdrowia, posłanka Beata Małecka-Libera (PO).

Koalicja: minister wykonała cały plan

- Ministerstwo jak najbardziej wywiązało się ze swoich obietnic. Dowodem tego jest chociażby przyjęcie pakietu ustaw zdrowotnych. A z tego co wiem jest jeszcze kilka ustaw zdrowotnych, które za chwilę również powinny zostać sfinalizowane. Chodzi o ustawę o ubezpieczeniach zdrowotnych i o zdrowiu publicznym. W mojej ocenie, wszystkie zamierzenia zostały zrealizowane - przekonuje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl

Zdaniem posłanki, działalność Ministerstwa Zdrowia zdecydowanie poprawi funkcjonowanie ochrony zdrowia, a wniosek o odwołanie Ewy Kopacz jest zaś "zagrywką polityczną" przed zbliżającymi się wyborami.

- Dlaczego taki wniosek nie stanął w Sejmie, gdy odbywała się debata nad ustawą o działalności leczniczej, której to zapisy są dziś podnoszone jako powód do odwołaniem minister ? - pyta Małecka-Libera.

- To czego najbardziej brakuje minister Kopacz, to brak wiarygodności - powiedziała z kolei portalowi rynek zdrowia.pl posłanka Elżbieta Jakubiak (PJN).

Z państwa na samorządy

Jej zdaniem szefowa resortu zdrowia wciąż podkreśla co należy zmienić w ochronie zdrowia, ale nie widać efektów jej działania.

- Resort zdrowia ostatnio przyjętymi ustawami zrzucił zaś odpowiedzialność za służbę zdrowia na samorządy. Nie zastanawiając się jak te sobie z tym poradzą - recenzuje poczynania minister.

Uważa nawet, że minister Ewa Kopacz nie prowadzi dialogu z opozycją. 

- Przecież, w Sejmie nie brakuje doświadczonych specjalistów, których pomysły jednak nie mają szans na realizację, a nawet na wysłuchanie. Zresztą podobnie nie bierze się pod uwagę głosu lokalnych samorządów - przekonuje nasza rozmówczyni.

Jako osiągnięcia mnister zdrowia wskazuje natomiast prace nad przygotowaniem rejestru usług medycznych. - Jednak  w tym zakresie prace były prowadzone od dawna przez kolejne ekipy, w tym za czasów ministra Zbigniew Religa - zaznacza.

Koalicja już zapowiedziała, że będzie bronić minister zdrowia, jeśli dojdzie do głosowania wniosku o wotum nieufności.

- Jest to wniosek w 100 procentach nieuzasadniony - powiedział Paweł Olszewski (PO). Zapowiedział, że jego klub będzie głosował przeciw odwołaniu minister.

Obronę minister zdrowia zapowiedział też koalicyjny partner PO - PSL.

- Opozycja zapowiadała serial pod tytułem wota nieufności dla poszczególnych ministrów obecnego rządu. Oczywiście koalicja nie będzie się bawić w te ich zapędy i będzie broniła minister Ewy Kopacz - mówi Eugeniusz Kłopotek (PSL).

 

Czytaj więcej:    Beata Małecka-Libera |  Bolesław Piecha |  Elżbieta Streker-Dembińska |  wotum nieufności wobec Ewy Kopacz |  komercjalizacja szpitali |  Elżbieta Jakubiak

POLSKA REGIONEM POSTKOLONIALNYM
  • 2011-05-17
  • 17:04:41
  • ~banita@pl
Co trzeci pracujący Polak zarabia równowartość płacy minimalnej, która w tym roku wynosi 1386 zł – wynika z szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (najczęściej bez żadnego ubezpieczenia i na tzw. zlecenie). Ceny: gazu, prądu, czynszu, żywności - wszyscy znamy i ciągle rosną. Realne bezrobocie sięga 25%. Ilość rodzin i osób poddanych eksmisji i bezdomności – nie są w ogóle objęte żadnymi (przynajmniej oficjalnymi !!!) statystykami. Upadająca służba zdrowia, szkolnictwa, systemu emerytalno-rentowego, itd., itd. A przy tym: wewnętrzne i zewnętrzne zadłużenie, wszechobecna korupcja (bodaj największa w całej UE), szerząca się biurokracja (i koszty jej funkcjonowania): 31 grudnia 2007 r. w administracji publicznej pracowało 382,5 tys. osób. Pod koniec 2010 r. - już 457 tys. - PRZYBYŁO 74,5 tyś. Urzędników.
OBECNIE KOLEJNE MILIONY POLAKÓW JEST ZAGROŻONYCH UTRATĄ ELEMENTARNYCH POTRZEB EGZYSTENCJALNYCH.

WSZYSTKO CO MOŻLIWE DO PRZEJĘCIA I KRADZIEŻY JUŻ ROZDZIELILI MIĘDZY SIEBIE, KŁAMIĄC I ŁUDZĄC NIEOKREŚLONYMI KORZYŚCIAMI W JAKIEJŚ NIEOKREŚLONEJ PRZYSZŁOŚCI (TE HASEŁKA: NP. „WYBIERZ PRZYSZŁOŚĆ”) KONTROLOWANYMI OD POCZĄTKU NIEMAL WSZYSTKIMI MEDIAMI I APARATEM PAŃSTWOWYM (WŁADZA USTAWODAWCZA I WYKONAWCZA), KONTROLUJĄC NIEMAL KAŻDY ASPEKT ŻYCIA SPOŁECZNEGO (GOSPODARKA, POLITYKA, KULTURA). I ZARAZEM BRUTALNIE NISZCZĄC KAŻDY PRZEJAW JAKIEJKOLWIEK NIEZALEŻNOŚCI.

Polska jest rządzona przez nędze, moralną, intelektualną i gospodarczą. Przez ludzi pozbawionych wizji i godności. Rządzą aby rządzić. Siedzą przy korycie i z lubością wsłuchują się w odgłosy swojego mlaskania. Niczym Targowica. Wpatrzeni swoimi wyłupiastymi oczkami w słupki poparcia. Jeżeli będziemy świadkami wprowadzania jakiś ustaw, to będą to ustawy pod publikę, które nie naruszą mafijnych interesów oligarchii poskomunistycznej. Która po 20 latach od formalnego odejścia od władzy nadal posiada monopol gospodarczo-polityczny. Polska nie jest państwem demokratycznym. Nadal istnieje cenzura, brak wolności gospodarczej. Nadal dyskredytuje się ludzi wartościowych, przy pomocy chordy śmieci w przebraniu dziennikarskim. Nadal kreatury mogą spotykać się w redakcjach i stacjach dołączając swój jad. Zatruwając narodowi dusze. OTO POLSKA 2011. PO 20-TU LATACH TZW. „TRANSFORMACJI USTROJOWO-GOSPODARCZEJ”.
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia