PiS, PO, PSL przeciwko liberalizacji przepisów ws. aborcji FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Przedstawiciele PiS, PO, PSL i Nowoczesnej zadeklarowali w czwartek (4 sierpnia), że są przeciwko liberalizacji przepisów dotyczących aborcji. W klubie Kukiz'15 ma nie być w tej sprawie dyscypliny. Część Nowoczesnej popiera jednak zmiany, m.in. wprowadzające edukację seksualną.

Posłowie: PiS, PSL i Kukiz'15 mówili, że chcą pracować nad obywatelskim projektem łagodzącym prawo dotyczące przerywania ciąży, który 4 sierpnia trafił do Sejmu, podobnie jak na propozycjami zmierzającymi do całkowitego zakazu aborcji, który znajduje się na Wiejskiej. PO chce odrzucenia obu projektów, Nowoczesna - tylko tego konserwatywnego.

Liberalne propozycje, które przygotował Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Ratujmy kobiety", zakładają m.in. przerywanie ciąży do końca 12. tygodnia, edukację seksualną oraz refundację środków antykoncepcyjnych. Zebrano pod nimi ponad 215 tys. podpisów.

Od początku lipca w Sejmie znajduje się również projekt Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop Aborcji", który wprowadza całkowity zakaz aborcji oraz kary za spowodowanie śmierci dziecka poczętego. Podpisało się pod nim ponad 450 tys. osób.

O ile klub PiS jest przeciwny liberalizacji ustawy antyaborcyjnej, to zapowiada, że nie odrzuci lewicowego projektu w pierwszym czytaniu, podobnie jak postępuje w wypadku innych projektów obywatelskich.

- Jesteśmy konsekwentni, obojętne czy projekty obywatelskie nam się podobają, czy trochę mniej. Dotąd tak było i, myślę, tak będzie, że będziemy je kierowali do rozpatrywania i nie będziemy ich odrzucać w pierwszym czytaniu - powiedział w czwartek dziennikarzom w sejmie poseł PiS Łukasz Schreiber.

Według wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, PO ma głosować za odrzuceniem obu propozycji - i liberalnej i konserwatywnej. - Jestem przekonana, że Platforma, tak jak przez ostatnie lata, będzie za utrzymaniem kompromisu z 1993 roku. Każde rozwiązanie z tych, które teraz trafiają do Sejmu, burzy ten ład. Nie ma tutaj dobrego rozwiązania - ten kompromis jest trudny, ale najlepsze, co może być w daje chwili - podkreśliła Kidawa-Błońska w rozmowie z PAP.

Zastrzegła jednak, że w klubie Platformy, jak zwykle podczas głosowań w sprawach światopoglądowych, nie będzie dyscypliny. - Mam nadzieję, że tak, jak zawsze we wszystkich głosowaniach, tym razem znowu będziemy bronić tego, żeby obecny kompromis pozostawić i nie zmieniać systemu prawnego - zaznaczyła posłanka PO.

Za pozostawieniem przepisów ustawy z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży opowiada się też Nowoczesna.

- Wszelkie inicjatywy, zarówno zaostrzające, jak i łagodzące zapisy obecnej ustawy antyaborcyjnej zmierzają do naruszenia kompromisu w postaci ustawy z 1993 roku i wywołania kolejnych podziałów, emocji, konfliktów, których mamy tak dużo od ostatnich wyborów parlamentarnych - oceniła w rozmowie z PAP wiceszefowa Nowoczesnej Joanna Schmidt.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH