PiS: Arłukowicz ma do środy powiedzieć, jak rozwiąże problemy szpitali

Prawo i Sprawiedliwość oczekuje, że minister zdrowia Bartosz Arłukowicz do środy (5 grudnia) przedstawi sposób rozwiązania najpilniejszych problemów dotyczących służby zdrowia - zwłaszcza tych, które dotknęły szpitali pediatrycznych.

- Jest skandalem, że w państwie Unii Europejskiej, które ma aspiracje, okazuje się, że w kolejkach do lekarzy czekają dzieci. Ja rozumiem, że dorosły może poczekać, ale dziecko ma określoną potrzebę i ta potrzeba powinna być załatwiona niezwłocznie - powiedział na czwartkowej (29 listopada) konferencji prasowej w Katowicach szef sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha (PiS).

W środę prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział złożenie wniosku o wotum nieufności dla Arłukowicza, jeżeli ten nie podejmie właściwych działań, by zapewnić opiekę zdrowotną dzieciom.

Piecha stanowczo zaprzeczył zarzutom, że jego partia używa dzieci do walki politycznej. Podkreślił, że PiS jedynie wskazuje na konkretne zagrożenia. Przypomniał, że problem braku środków na planowe leczenie dzieci wypłynął z konkretnego szpitala i jako pierwsze podchwyciły go media.

- Nie wolno używać chorych dzieci i nieszczęścia ludzi, i absolutnie nie było to naszym zamiarem, natomiast naszym obowiązkiem jako polityków jest apelować, żeby takie skandaliczne sytuacje nie miały miejsca - oświadczył.

PiS chce, żeby minister do środy - kiedy ma się zebrać Komisja Zdrowia - wskazał na doraźne działania, które zażegnają kryzys. Według Piechy są sposoby na pomoc szpitalom, którym grozi zakłócenie ciągłości leczenia.

- Za rządów PiS w ramach specjalnego programu na mocy rozporządzenia przekazano placówkom kilkaset milionów złotych - powiedział. - To samo można zrobić dzisiaj, a nie kombinować jak zapłacić za procedurę in vitro. Środki przekazane na procedury in vitro wystarczyłyby aż nadto, żeby załatwić te problemy, z którymi borykają się szpitale pediatryczne - uważa b. wiceminister zdrowia.

Podczas najbliższego posiedzenia Komisji Zdrowia posłowie chcą też zapytać ministra o jego zamierzenia na przyszłość, bo - jak powiedział Piecha - nic o nich nie wiadomo. Szef komisji zarzucił rządzącym, że podczas pięciu ostatnich lat doprowadzili do "bałaganu", wręcz "rozpadu" systemu ochrony zdrowia. - Rządzący od pięciu lat pokazują jedno: ”Nie my”. Winna jest zima, powódź (), dyrektorzy, lekarze, pielęgniarki. Winni są również pacjenci, jak się okazało - powiedział.

Zdaniem Piechy, aby naprawić system ochrony zdrowia, trzeba zwiększyć nakłady na tę dziedzinę, bo te są zbyt niskie - 4,5 proc. PKB, podczas gdy średnia europejska to 6 proc.

- Nie wiem dlaczego Rumunię, Bułgarię, Czechy, Słowację, nawet Węgry w kryzysie na to stać, a nas nie stać - powiedział szef Komisji Zdrowia. Zaznaczył, że samo zwiększenie wydatków nie da skutków, jeżeli nie uporządkuje się całego systemu.

W woj. śląskim poważne kłopoty ma Chorzowskie Centrum Pediatrii i Onkologii. Według dyrekcji, jeśli NFZ nie zapłaci temu szpitalowi za świadczenia wykonane w tym roku ponad limit określony w kontrakcie, placówce grozi destabilizacja. Szpital podkreśla, że będzie przyjmował dzieci, bo zaprzestanie tego byłoby niemoralne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH