Parlamentarzyści za poprawą koordynacji w  opiece zdrowotnej FOT. Fotolia

Konieczna jest koordynacja systemu opieki zdrowotnej na poziomie regionów - ustalili w środę na swoim pierwszym posiedzeniu członkowie Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia. Proponują określenie, kto jest gospodarzem systemu w województwie.

Zespół powstał w listopadzie 2015 r.; w środę (13 stycznia) odbyło się jego pierwsze merytoryczne spotkanie.

Jak mówiła przewodnicząca zespołu Anna Czech (PiS), na poziomie regionów system opieki zdrowotnej funkcjonuje niedobrze, bo nie ma koordynacji działań, brakuje - dodała - gospodarza terenu.

- Trzeba na ten temat rozmawiać, jest szansa, że uda się teraz tego gospodarza wywalczyć. Bo przez wiele lat obserwujemy, że rynek zdrowia się zbyt mocno rozdrobnił, bo środki są ograniczone, a drogie procedury chętnie wychwytują podmioty nowe, prywatne; zaś publiczne, które służą pacjentom, muszą bilansować swoje przychody - wyjaśniała.

Jej zdaniem jest potrzeba koordynacji, jeśli chodzi o infrastrukturę; określenia, jakie świadczenia z pieniędzy publicznych powinny być finansowane, a jakie nie. Korekty wymaga też wycena świadczeń, bo niektóre procedury są przeszacowane, na inne zaś środków jest za mało - dodała Czech. Podała przykład szpitali powiatowych, w których wyremontowano olbrzymie bloki operacyjne, a wykorzystuje się je w niewielkim zakresie.

Elżbieta Gelert (PO) mówiła, że inicjatywa powołania zespołu jest bardzo ważna, bo do tej pory w Sejmie nie było gremium, które zajmowałoby się organizacją medycyny. Dodała, że zespół może rozmawiać i składać inicjatywy dotyczące poprawy koordynacji w ochronie zdrowia, a przede wszystkim debatować, czy ma ona być na poziomie centralnym czy regionalnym.

Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie prof. Andrzej Matyja podkreślił, że do opieki zdrowotnej w Polsce podchodzono do tej pory w sposób polityczny, a brakowało konkretnych działań - zwiększania co roku środków i koordynowanie działań medycznych. 

W jego jednak ocenie tworzenie map odbywa się na podstawie zafałszowanych danych. - Bo jak inaczej to oceniać, skoro inne dane są w posiadaniu NFZ, inne GUS, a jeszcze inne ma ZUS? Nie da się pokazać mapy potrzeb. Poza tym, mapa potrzeb zdrowotnych nie powinna być oparta tylko i wyłącznie na mapie potrzeb szpitali, a tak to jest tworzone - powiedział Matyja.

Dodał, że cały świat zmniejsza środki na leczenie szpitalne i jest to średnio w Europie od 30 do 35 proc. wszystkich środków na zdrowie, a w Polsce 50 proc.

Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Barbara Bulanowska przyznała, że nie zawsze jest tak, że poszczególne organa założycielskie placówek służby zdrowia dobrze ze sobą współpracują, np. z powodów politycznego konfliktu czy osobistej niechęci.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH