Parlamentarzyści o planach premiera ws. in vitro: nie ma jednomyślności

PO jest zadowolona z zapowiedzi premiera ws. refundacji in vitro. Według SLD jest to krok w dobrym kierunku. Sceptycznie natomiast do tych planów odnosi się Ruch Palikota. Z kolei zdaniem PiS premier obchodzi w tej sprawie drogę parlamentarną, bo nie ma większości w Sejmie.

- Bardzo dobrze się stało - oceniła wiceprzewodnicząca klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedź Donalda Tuska, że in vitro będzie refundowane w ramach programu zdrowotnego. Podkreśliła jednocześnie, że rozwiązanie zaproponowane przez szefa rządu nie zdejmuje z klubu parlamentarnego Platformy odpowiedzialności za przygotowanie dobrej ustawy. 

Ważnym jest - dodała - aby dostępu do in vitro nie ograniczała sytuacja materialna par starających się o dziecko. W jej ocenie, z zapowiedzi premiera będą zadowoleni także konserwatyści, ponieważ uczestnictwo w programie da zarówno gwarancję bezpieczeństwa pacjentek jak i zarodków. 

Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany o propozycje premiera powiedział, że "docenia sprawę rodzin, które nie mogą mieć dzieci". Jak mówił, "to jest problem dla każdego wrażliwego człowieka istotny, ale wolałbym abyście mnie pytali o te sprawy, niż kolejne propagandowe zagranie Tuska" - dodał Kaczyński odnosząc się do poniedziałkowej debaty na temat rynku pracy zorganizowanej przez PiS. 

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił natomiast, że regulacja in vitro na poziomie rozporządzenia to obejście prawa i dowód na to, że Donald Tusk nie ma większości w Sejmie. - Gdyby tę większość miał, zostałaby przyjęta ustawa - podkreślił Błaszczak. Dodał, że przy trudnej sytuacji w polskiej ochronie zdrowia, nie stać państwa na taką procedurę.

Janusz Piechociński z koalicyjnego PSL z oceną planów rządu ws. in vitro wstrzymuje się do momentu przedstawienia ich na piśmie. Zaznacza, że w takich sprawach diabeł tkwi w szczegółach. Według niego, w sprawie in vitro potrzebna jest szeroka debata publiczna. 

Szef SLD Leszek Miller ocenił natomiast, że plany rządu w sprawie in vitro to krok "w dobrym kierunku". - Przeciwnicy in vitro mówią, że ta sfera powinna być regulowana ustawą, a nie rozporządzeniem, czy programem ministra zdrowia. Ja uważam, że nie musi być regulowana ustawą, bo akt prawny może być podpięty pod ustawę o funkcjonowaniu ochrony zdrowia publicznego - mówił Miller.

W ocenie rzecznika klubu Ruchu Palikota Andrzeja Rozenka, z planu Tuska w sprawie in vitro nic nie wyjdzie. - Rozwiązanie jest pozaprawne, premier wymyślił bajpas, obejście Sejmu. To jakaś proteza, którą na dodatek bardzo łatwo oprotestować - stwierdził Rozenek.

Zdecydowany sprzeciw wobec planów rządu zgłosił już szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk. Polityk SP ma poważne wątpliwości, czy propozycja premiera jest zgodna z konstytucją i czy szef rządu może w taki sposób podejmować działania "wkraczające w sferę ludzkiego poczęcia". - Uważamy, że kwestie tego rodzaju powinny być regulowane ustawowo, dotyczą one spraw fundamentalnych - oświadczył Mularczyk. 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH