Papież i wiceprezydemt USA wspólnie o wyzwaniach dla medycyny Papież Franiszek. Fot. archiwum

W piątek (29 kwietnia), podczas odbywającej się w Watykanie konferencji na temat medycyny regeneracyjnej papież powiedział, że badania naukowe muszą kierować się troską o godność człowieka, a nie zysk.

Watykańskie obrady skoncentrowane są między innymi na wykorzystaniu komórek macierzystych, które zakłada medycyna regeneracyjna, a także na leczeniu nowotworów u dzieci i rzadkich chorób genetycznych.

Podczas spotkania z uczestnikami konferencji Franciszek powiedział, że należy zapewnić dostęp do leczenia wszystkim zmagającym się z rzadkimi chorobami. Podkreślił, że chorują na nie miliony ludzi na całym świecie. Papież apelował o większe nakłady finansowe w celu szkolenia ekspertów w tej dziedzinie i na prowadzone przez nich badania naukowe.

Papież mówił, że fundamentalne znaczenie musi mieć krzewienie empatii w społeczeństwie po to, aby - jak dodał - "nikt nie był obojętny wobec wołania bliźniego o pomoc, także wtedy, gdy dotknięty jest rzadką chorobą".

- Wiemy, że niekiedy nie jest możliwe znalezienie szybkich rozwiązań dla złożonych chorób, ale zawsze można z troską odnosić się do tych osób, które często czują się porzucone i zapomniane - oświadczył Franciszek.

Jego zdaniem "ludzka wrażliwość powinna być powszechna, niezależna od wyznawanej wiary, warstwy społecznej i kontekstu kulturowego".

Papież wskazywał, że na polu badań naukowych konieczna jest stała troska o aspekty moralne, by było to "narzędzie ochrony życia i godności osoby".

Kształcenie i badania muszą być prowadzone w duchu "służby wzniosłym wartościom, takim jak solidarność, wielkoduszność, bezinteresowność, dzielenie się wiedzą, szacunek dla życia ludzkiego oraz braterska i bezinteresowna miłość" - wskazywał.

Podczas spotkania z papieżem przypomniano, że na świecie doliczono się 6 tysięcy tzw. rzadkich chorób, na które choruje 300 milionów ludzi.

Na konferencję, z racji swego zaangażowania w działalność na rzecz walki z rakiem, został zaproszony wiceprezydent USA Joe Biden.

Występując w czasie konferencji w Auli Synodu w Watykanie, wiceprezydent Biden oświadczył, że społeczność międzynarodowa powinna podchodzić do walki z rakiem w taki sam sposób, jak do chorób zakaźnych, to znaczy bardziej dzieląc się danymi i dążąc do zwiększenia globalnych nakładów na badania naukowe.

Biden wzruszył się, wspominając swego syna, który zmarł niedawno w wieku 46 lat na raka mózgu.

- Nasza wiara otwiera nas na działanie, na nadzieję - podkreślił. Dodał, że nigdy wcześniej w historii nie było momentu, w którym byłoby tyle szans na ratowanie życia ludzkiego.

Potrzeba działać w dziedzinie profilaktyki, to znaczy "oczyścić wodę, powietrze, środowisko, by zapobiegać rakowi" - zaznaczył wiceprezydent USA.

- Ale to nie wystarczy. Do 2025 roku będzie 20 milionów nowych przypadków zachorowań - podkreślił. Dlatego, mówił, potrzeba wielu nakładów i nowych terapii.

Joe Biden wyraził przekonanie, że "w tę batalię muszą zaangażować się razem światowi przywódcy".

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH