Papierosy tradycyjne i elektroniczne mają być równe wobec prawa FOT. Mike Mozart of The Toy Channel (CC BY 2.0)

Unijna dyrektywa ograniczająca m.in. używanie w miejscach publicznych wyrobów tytoniowych praktycznie znosi różnice między tradycyjnymi a elektronicznymi papierosami. Lekarze popierają to rozwiązanie. Ostrożnie podchodzą też do badań dowodzących niskiej szkodliwości e-papierosów.

Przyjęta już przez polski rząd nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych to właśnie wynik dostosowanie naszego prawa do regulacji unijnych.

Przypomnijmy, że Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/40/UE z dnia 3 kwietnia 2014 r. wejdzie w życie 20 maja br. Ustanawia nowe przepisy w zakresie produkcji i sprzedaży wyrobów tytoniowych.

Zalicza się do nich papierosy, tytoń cięty do samodzielnego skręcania papierosów, tytoń fajkowy, cygara, cygaretki, wyroby tytoniowe bezdymne, papierosy elektroniczne oraz wyroby ziołowe do palenia.

Dokument zobowiązuje państwa członkowskie do przygotowania przepisów m.in. zakazujących palenia e-papierosów (EC) w miejscach publicznych. Do tej pory palacze swobodnie mogli palić papierosy elektroniczne w dowolnych miejscach, także w zamkniętych pomieszczeniach.

Zabroniona ma być także sprzedaż e-papierosów osobom nieletnim oraz sprzedaż internetowa. Taki sam zakaz ma obejmować wkłady do e-papierosów.

Coraz większy rynek i coraz nowsze badania
E-papierosy pali dziś ok. 3 proc. Polaków, co oznacza, że w naszym kraju jest ok. 1,8 mln użytkowników tych produktów (97% z nich to byli lub obecni palacze). Trzy lata temu było ich ok. 300 tysięcy.

Jak wynika z badań sondażowych przeprowadzonych w lutym br. przez eSmoking Association, 78% użytkowników papierosów elektronicznych ograniczyło dzięki elektronicznemu inhalatorowi nikotyny liczbę wypalanych papierosów tradycyjnych.

Niedawno eSmoking Institute (spółka prowadząca analizy płynów nikotynowych używanych w e-papierosach) opublikował raport na temat wyników badań naukowych porównujących szkodliwość papierosów elektronicznych z papierosami tradycyjnymi.

Analiza sporządzona została przez prof. Andrzeja Sobczaka, kierownika Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej Wydziału Farmaceutycznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego na podstawie danych zgromadzonych w ramach ponad 1700 międzynarodowych raportów badawczych i badań prowadzonych przez Zakład Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. 

Według danych zawartych w raporcie
ilość "związków inhalowanych przez użytkownika e-papierosa jest znikoma w stosunku do tego co inhaluje palacz tytoniu, a podstawową korzyścią, jaką odnoszą osoby uzależnione od nikotyny przechodzące z papierosów konwencjonalnych na e-papierosy, jest zdecydowane zmniejszenie liczby inhalowanych związków rakotwórczych w stosunku do liczby znajdującej się w dymie tytoniowym".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH