Pacjenci chcą znać wyniki leczenia w szpitalach, ale brakuje danych FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

- Chorzy dzwonią do organizacji pacjentów i pytają, w jakich ośrodkach w Polsce najlepiej leczy się nowotwory. Szukają takich informacji w stowarzyszeniach, bo w naszym kraju żadna instytucja nie gromadzi miarodajnych danych o wynikach terapii - mówi Wojciech Wiśniewski z Fundacji Alivia wspierającej osoby cierpiące na raka.

Uczestnicy sesji otwierającej XXI Konferencję "Jakość w opiece zdrowotnej" (Kraków, 29-30 maja 2017 r.) byli zgodni co do tego, że najbardziej obiektywnym narzędziem monitorowania i porównywania efektów terapii są rzetelne rejestry medyczne.

Nie chodzi o wytykanie palcem!
- W Polsce co prawda jest kilka rejestrów, ale nie gromadzą informacji o jakości leczenia, które pozawalają m.in. uczyć się na wynikach osiąganych przez inne ośrodki. Wyjątkiem jest Krajowy Rejestr Operacji Kardiochirurgicznych (KROK) - podkreślał prof. Rafał Niżankowski z Kliniki Angiologii CM UJ, przewodniczący Rady Akredytacyjnej Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia.

Prof. Marek Jasiński, kierownik Kliniki Chirurgii Serca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przypomniał, że Krajowy Rejestr Operacji Kardiochirurgicznych działa od 2006 roku. - Jest obligatoryjny dla wszystkich ośrodków kardiochirurgicznych w naszym kraju. W tej dziedzinie podobne rejestry ma tylko kilka europejskich krajów - podkreślał.

Zwrócił uwagę, że KROK nie tylko gromadzi dane o wszystkich operacjach kardiochirurgicznych. - Stanowi też bardzo dobre narzędzie porównywania wyników osiąganych przez poszczególne ośrodki - nie w celu tropienia błędów lub wytykania kogoś palcem. Chodzi o wymianę doświadczeń, podnoszenie w ten sposób jakości, czy eliminowanie z praktyki klinicznej procedur mało skutecznych lub obarczonych zbyt dużym ryzykiem - wylicza kardiochirurg.

Wskazuje, że KROK odnosi się nie tylko do bieżącego rejestrowania wykonanych procedur, ale pozwala też śledzić odległe wyniki leczenia, nawet w 10-letniej perspektywie.

- To bardzo istotny element rejestru. Niestety, większość lekarzy w Polsce nie interesuje się odległymi wynikami leczenia - przyznaje dr Jerzy Kulikowski, chirurg, prezydent Towarzystwa Promocji Jakości Opieki Zdrowotnej w Polsce.

- Nasi chirurdzy po zoperowaniu przepukliny raczej nie zaprzątają sobie głowy tym, czy na przykład po dwóch latach nie doszło do nawrotu tejże przepukliny u tego samego pacjenta - stwierdził dr Kulikowski.

Kierunek Skandynawia i Stany Zjednoczone
Prof. Niżankowski zaznaczył z kolei, że poza KROK-iem, polskie rejestry nie tylko się niekompletne, ale też funkcjonują w rozproszeniu. - W Danii działa jedno centrum administrujące i prowadzące około 60 rejestrów dla różnych specjalizacji - zaznaczył szef Rady Akredytacyjnej CMJ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH