POZ - gdzie tu jest system?

Nie widać kierunku, w którym wobec lekarzy rodzinnych zmierza polityka decydentów - pisze dla portalu rynekzdrowia.pl Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Jego zdaniem chaos w opiece zdrowotnej powstał m. in. przez rozmontowywanie systemu i zaniechanie rozwoju POZ opartego na praktykach lekarzy rodzinnych, co nasila szkodliwe zjawiska w ochronie zdrowia.

W Polsce mamy do czynienia z ograniczaniem dostępności do świadczeń zdrowotnych. W podstawowej opiece zdrowotnej odbywa się to poprzez spadek liczby lekarzy rodzinnych w stosunku do liczby mieszkańców. Liczba pacjentów, przypadających na jednego lekarza POZ jest w Polsce największa w Europie.

Stałe niedofinansowanie tego segmentu systemu ochrony zdrowia grozi obniżeniem jakości świadczeń, odchodzeniem specjalistów medycyny rodzinnej do innych działów systemu i niedoborem nowych kadr. Młodzi adepci medycyny nie są odpowiednio zmotywowani do ciężkiej pracy w POZ i wolą wybierać inne specjalizacje, równie trudne, ale dające większą satysfakcję zawodową i możliwość robienia kariery.     

Szpitale zadłużają się, ponieważ polska ochrona zdrowia - w coraz większym stopniu nastawiona na medycynę naprawczą - nie jest w stanie, przy coraz większej wykrywalności skomplikowanych przypadków medycznych, leczyć ich i diagnozować na wcześniejszych poziomach referencyjnych systemu.    

Lekarz rodzinny - pozostała tylko nazwa

Chaos, jaki powstał w wyniku rozmontowania, szczególnie w ostatnich latach, budowanego od połowy lat dziewięćdziesiątych systemu podstawowej opieki zdrowotnej opartego o model praktyk lekarzy rodzinnych, spowodował, że już teraz ponad 50 proc. planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia przeznaczanych jest na najdroższe dla płatnika świadczenia czyli leczenie szpitalne.

Obecnie, na wymaganych około 20 tysięcy lekarzy rodzinnych tworzących lub współtworzących swoje praktyki w Polsce, funkcjonuje niewiele ponad tysiąc przychodni prowadzonych przez specjalistów medycyny rodzinnej w modelu pierwotnie planowanym. Stanowi to mniej niż 10 proc. wszystkich placówek podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce.

Z całej reformy pozostało tylko określenie „lekarz rodzinny” dla wszystkich lekarzy POZ, choć jak widać, każdy lekarz rodzinny, to lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, ale nie każdy lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, to lekarz rodzinny, czyli specjalista tej dziedziny medycyny specjalnie wykształcony w opiece nad pacjentem na poziomie podstawowym.

Zaniechanie rozwoju POZ opartego na praktykach lekarzy rodzinnych, szczególnie w ostatnich czterech latach, nasila szkodliwe zjawiska w systemie ochrony zdrowia.

Nie ma katalogu świadczeń POZ

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH