PO i Nowoczesna: sieć szpitali = centralizacja zarządzania usługami medycznymi Opozycja nie ukrywa wątpliwości ws. równości dostępu do świadczeń zdrowotnych w sieci szpitali Fot. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

Sieć szpitali to cofanie nas w rozwoju; to centralizacja zarządzania usługami medycznymi w kraju - przekonywała w środę posłanka Nowoczesnej Monika Rosa. Zauważyła, że do sieci nie wszedł niemal żaden szpital prywatny.

Oddziały wojewódzkie NFZ opublikowały we wtorek listy placówek zakwalifikowanych do tzw. sieci szpitali. Będą one miały zagwarantowane finansowanie w ramach umowy z NFZ. Wykazy te będą obowiązywały od 1 października br. do 30 czerwca 2021 r.

Wykazy szpitali sieciowych zostały ogłoszone oddzielnie przez każdy z oddziałów NFZ. Przed publikacją list p.o. rzecznik NFZ Sylwia Wądrzyk zapewniała, że w sieci znajdą się szpitale "szczególnie istotne dla zapewnienia pacjentom równego dostępu do świadczeń zdrowotnych".

- Z pierwszego oglądu listy szpitali, które trafiły do sieci, większość szpitali publicznych do niej weszła, natomiast na różnym poziomie finansowania i też nie ze wszystkimi oddziałami. To znaczy, że różne szpitale będą miały różny poziom finansowania, a tym samym w różnych okresach czasu będą mogły dostarczać różnej jakości usługi medyczne - podkreśliła Rosa na konferencji prasowej w Sejmie.

Według Rosy wiele kontrowersji budzi fakt, iż niemal żaden szpital prywatny nie wszedł do sieci szpitali. - To oznacza, że placówki zdrowotne, które są już trwale zakorzenione na mapie zdrowotnej Polski, będą musiały walczyć w kontraktach o 9 proc. finansowania - mówiła.

Jak dodała, będą one walczyły razem z oddziałami i szpitalami, które nie weszły do sieci.

Zdaniem przewodniczącej klubu Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer zarówno cała ustawa o sieci szpitali jak i obecna sieć szpitali pokazuje, że jest to jedno "wielkie oszustwo". - Tak naprawdę to przerzucenie odpowiedzialności, którą ponosi minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, na samorządy. To od nich się oczekuje, że teraz znajdą dodatkowe środki - podkreśliła.

Według niej mamy do czynienia z sytuacją, w której będziemy mieli szpitale wojewódzkie jedynie na pierwszym poziomie finansowania, tak jak szpital wojewódzki w Skierniewicach, oraz szpitale powiatowe, które mają drugi poziom dofinansowania, prawdopodobnie ze względu na wpływy polityczne polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Podstawą finansowania szpitali, które znalazły się w sieci, będzie ryczałt. Jego wysokość wylicza się na podstawie liczby i struktury sprawozdanych w poprzednim okresie świadczeń. W pierwszym kwartale funkcjonowania sieci brane są pod uwagę świadczenia wykonane przez szpital w 2015 roku (ale według ceny obowiązującej w dniu wejścia w życie sieci). Ryczałt jest wyliczony według wzoru określonego w rozporządzeniu, który jest jednakowy dla wszystkich szpitali.

Dodatkowo odrębnie finansowane będą świadczenia szczególnie istotne z punktu widzenia potrzeb pacjentów, np. odbieranie porodów, udzielanie pomocy w razie zawałów serca, programy lekowe, endoprotezy stawu biodrowego i kolanowego czy świadczenia związane z leczeniem onkologicznym.

Ministerstwo Zdrowia przekonywało, że wprowadzenie sieci szpitali zapewni pacjentom lepszy dostęp do poradni przyszpitalnych oraz skróci kolejki na SOR-ach i w izbach przyjęć. Placówki zakwalifikowane do sieci mają zapewniać pacjentom kompleksową opiekę, np. rehabilitację po wyjściu ze szpitala.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH