PE: gorąca debata ws. dyrektywy tytoniowej; apele o otwarcie negocjacji

Wtorkowa (8 października) debata w PE ws. dyrektywy tytoniowej pokazała podziały ws. obostrzeń i kontrowersje wokół lobbingu koncernów tytoniowych w PE. Komisarz UE ds. zdrowia i sprawozdawczyni PE apelowali do europosłów, by otworzyli negocjacje z krajami UE ws. dyrektywy.

Na początku debaty sprawozdawczyni projektu w PE, socjaldemokratka Linda McAvan apelowała o pozytywny wynik głosowania. - Byłoby nie do przyjęcia, gdybyśmy teraz zablokowali ten akt prawny. Jak to wytłumaczymy naszym wyborcom? Bardzo proszę o głosowanie na tak - mówiła.

Gdyby ze względu na podziały PE nie udzielił we wtorek upoważnienia McAvan do negocjacji z krajami UE, opóźniłoby to rozmowy i dyrektywa nie byłaby zapewne uzgodniona za tej kadencji europarlamentu, która upływa w kwietniu przyszłego roku.

Jak podkreśliła McAvan, celem projektu jest przede wszystkim zapobieganie palenia papierosów przez młodych. Ich liczba - jak mówiła - według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wzrasta.

- To dzieci, a nie dorośli rozpoczynają palenie - podkreśliła dodając, że wpływ na to ma atrakcyjne opakowanie, na którym znajdują się np. rysunki kwiatów, oraz smak papierosów, np. czekoladowe filtry. - Często ostrzeżenia zdrowotne są niewielkich rozmiarów i trudno je dostrzec. (...) Tytoń powinien wyglądać jak tytoń i powinien smakować jak tytoń - argumentowała.

Mówiąc o papierosach typu slim wspomniała o ich atrakcyjności dla kobiet. - Jeśli ktoś nie wierzy, że kobiety chętnie po nie sięgają wystarczy, że zapozna się z opracowaniami na ten temat - powiedziała.

Komisarz ds. zdrowia Tonio Borg argumentował, że rocznie w UE z powodu palenia umiera 700 tys. osób. - To tak, jakby co roku ludność Krakowa albo Palermo znikała z powierzchni ziemi. Nasze decyzje będą miały wpływ na miliony ludzi. Dlatego ta dyrektywa powinna zostać przyjęta. Europejczycy oczekują tego od nas" - mówił, powołując się następnie na wyniki Eurobarometru, zgodnie z którymi 76 proc. Europejczyków popiera obrazkowe ostrzeżenia na paczkach papierosów, a 73 proc. chce zakazu dla dodatków smakowych.

Komisarz poinformował, że celem dyrektywy jest obniżenie liczby palaczy o 2 proc. przez następne 5 lat, czyli o 2,4 mln osób.

Komisarz nawoływał europosłów do głosowania za eliminacją papierosów smakowych m.in. mentoli oraz do zaakceptowania większych ostrzeżeń na opakowaniach do 75 proc. i umieszczenia ich w górnej części opakowania.

KE optowała też za traktowaniem papierosów elektronicznych jak wyrobów medycznych, co ograniczyłoby ich dostępność, ale największa w PE grupa chadeków oraz liberałowie i konserwatyści w PE złożyli poprawkę, by traktować je jak wyroby tytoniowe. Ich zdaniem papierosy elektroniczne pomagają zwalczyć nałóg.

W trakcie debaty socjaldemokraci i Zieloni w PE, którzy domagają się jak największych obostrzeń w dyrektywie, podkreślali, że wtorkowe głosowanie będzie symboliczne i zaważy na zaufaniu obywateli do PE. Eurodeputowana Zielonych Michele Rivasi przekonywała, że pokaże ono "prawdziwy wpływ lobbistów w PE".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH