Likwidacja rzeczników praw pacjenta przy oddziałach wojewódzkich NFZ to nie jest dobry pomysł - uważa Adam Sandauer, szef Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere.
I wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl, że Rzecznik Praw Pacjenta urzędujący tylko w Warszawie to za mało, aby pomóc chorym.
– Rocznie w Polsce mamy 20-30 tys. poszkodowanych pacjentów. Biuro RPP nie poradzi sobie z taką liczbą spraw. Naszym zdaniem należy stworzyć terenowe delegatury biura Rzecznika. Tam można byłoby wykorzystać wiedzę i doświadczenie ludzi, którzy dotychczas pracowali w oddziałach NFZ – mówi nam Adam Sandauer. – Dotychczasowi rzecznicy mają zostać przeniesieni do biur skarg i wniosków, ale te jednostki pełnią inną funkcję niż rzecznicy praw pacjentów – dodaje.
Zdaniem Sandauera, należy tworzyć system pomocy poszkodowanym pacjentom, a nie kierować ich do sądów, aby tam dochodzili swoich praw. Tym bardziej, że poszkodowani nie mają na to ani sił, ani środków.
Sandauer przypomniał, że instytucja rzecznika przy oddziale NFZ została stworzona około 10 lat temu jako rozwiązanie przejściowe, do czasu wdrożenia prawa, umieszczającego w systemie Rzecznika Praw Pacjenta. Rzecznicy spełnili swoje zadanie i dobrze wypełnili lukę w systemie.
Stowarzyszenie uważa, że delegatury RPP są konieczne. Powinny one merytorycznie podlegać RPP, natomiast finansowanie ich działalności winno spoczywać na samorządzie.
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Sejm uchwalił ustawę powołującą Rzecznika Praw Pacjenta. Przepisy mówią również o likwidacji rzeczników praw pacjenta przy oddziałach NFZ.
Czytaj więcej: Prawa pacjenta | rzecznik praw pacjenta | Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere | Adam Sandauer
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy