Opolskie: rozpoczęła się akcja "Nie bój się ratować!"

Akcja "Nie bój się ratować!", która ma propagować konieczność udzielania pierwszej pomocy i przełamać lęk w tym zakresie, rozpoczęła się w poniedziałek (12 sierpnia) w powiecie krapkowickim w Opolskiem. Przedstawiciele władz wojewódzkich zapowiadają jej rozszerzenie na cały region.

Akcja odbywa się z inicjatywy starostwa w Krapkowicach, a włączyły się w nią Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krapkowicach i tamtejsza komenda policji. Policjanci podczas rutynowych czynności, np. kontroli kierowców, będą rozdawać naklejki z krótkim instruktażem udzielania pierwszej pomocy.

Stworzono trzy rodzaje naklejek dotyczących podstawowych zabiegów pierwszej pomocy; postępowania z dzieckiem zadławionym oraz z dzieckiem nieprzytomnym i bez oddechu. - Wydrukowanych zostało po 5 tysięcy sztuk każdej z tych ulotek, ale planujemy ich dodruk - zapowiedziała Sabina Gorzkulla-Kotzot, wicestarosta powiatu krapkowickiego. 

Na początek akcji w krapkowickim starostwie zorganizowano szkolenie dla pracowników sanepidu i policji z zasad udzielania pierwszej pomocy. Lekarz z oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu Marcin Kubiak wyjaśniał, jak ważna jest umiejętność odpowiedniego udzielenia pierwszej pomocy. Podał, że z badań wynika, iż każdego roku w USA i Europie dochodzi do 400 tys. przypadków zatrzymania krążenia. Tylko w 10 proc. przypadków udaje się uratować życie poszkodowanym. W 88 proc. przypadków do zatrzymania krążenia dochodzi w domu.

- Każdy może znaleźć się kiedyś w sytuacji, w której konieczne będzie podjęcie działań ratujących życie - zaznaczył. - Tymczasem 80 proc. osób ankietowanych przyznało, że nie byłoby w stanie udzielić pierwszej pomocy - zaznaczył Marcin Kubiak.

Dodał, że o przeżyciu po zatrzymaniu krążenia decyduje czas, w jakim dojdzie do jego przywrócenia. Jeśli uda się to osiągnąć w minutę od zatrzymania, to statystycznie ośmiu na 10 pacjentów jest ratowanych. Jeśli minie 6 minut, szanse na uratowanie spadają poniżej 25 proc.

Opolski konsultant wojewódzki w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii Szpitala Wojewódzkiego w Opolu dr Józef Bojko przyznał, że na jego oddział często trafiają osoby, którym pierwszej pomocy nie udzielono dostatecznie szybko lub zrobiono to źle. W efekcie pacjenci - mimo przywróconych funkcji życiowych - mają rozległe uszkodzenia mózgu.

Akcja "Nie bój się ratować!" - jak zapowiedział dyrektor krapkowickiego sanepidu dr n. med Kazimierz Łukawiecki - potrwa do końca roku.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH