Opieka długoterminowa: lekarze bez specjalizacji mogą uzupełnić braki kadrowe

Według nowych przepisów, do realizacji świadczeń pielęgnacyjno-opiekuńczych będą uprawnieni lekarze będący jeszcze w trakcie specjalizacji. Czy ułatwi to placówkom opieki długoterminowej zatrudnianie kadry medycznej?

Przypomnijmy, że rozporządzenie ministra zdrowia z 10 lipca 2014 r. zmieniające rozporządzenie ws. świadczeń gwarantowanych z zakresu świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej zmienia definicję ''lekarza w trakcie specjalizacji''.

Dzięki temu świadczenia te będzie mógł realizować lekarz, który ukończył co najmniej pierwszy rok specjalizacji. Rozporządzenie zwiększa więc uprawnienia lekarzy będących w trakcie specjalizacji.

To są poważne koszty
Grażyna Śmiarowska, dyrektor Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego im. ks. J. Popiełuszki w Toruniu, kujawsko-pomorski konsultant w dziedzinie pielęgniarstwa przewlekle chorych i niepełnosprawnych przyznaje, że niedoszacowana stawka sprawia, że lekarze specjaliści stanowią dla placówek ZOL poważny koszt.

- Zapis, aby był to specjalista w danej dziedzinie, wymuszał na osobach zarządzających tymi placówkami godzenie się na warunki finansowe. Zmiana rozporządzenia dopuszczająca zatrudnienie w ZOL lekarzy po 1. roku specjalizacji, ma sprawić, że zwiększą się nam możliwości pozyskania lekarzy do opieki nad grupą tych pacjentów. Jednak jak to się przełoży na praktykę, trudno dziś powiedzieć - przyznaje dyrektor Śmiarowska.

Podaje, że obecnie nie ma problemu z zatrudnianiem lekarzy medycyny rodzinnej czy specjalistów chorób wewnętrznych, bo tych jest więcej na rynku. Największy problem stanowi zatrudnianie specjalistów neurologii czy psychiatrii, których w ogóle brakuje w systemie ochrony zdrowia.

- Warto zwrócić uwagę, że pacjent powinien teoretycznie trafić do zakładu opiekuńczo-pielęgnacyjnego po zakończonym procesie leczenia i rehabilitacji - zwraca uwagę nasza rozmówczyni.

- Jako ZOL sprawujemy pieczę na kontynuacją leczenia i udzielamy świadczeń opiekuńczo-leczniczych dla tej grupy pacjentów, która nie jest w stanie samodzielnie zabezpieczyć swoich potrzeb, czyli całkowicie lub częściowo unieruchomionych, ale ustabilizowanych na tyle, by nie wymagali intensywnej diagnostyki i leczenia - wyjaśnia kujawsko-pomorski konsultant.

Podkreśla, że konsultacje lekarskie w ZOL są jak najbardziej potrzebne, ponieważ stan pacjentów się zmienia. Jednak wtedy, gdy dzieje się coś dramatycznego i tak zakład przekazuje pacjenta do szpitala.

Zakres zatrudnienia: skomplikowany i nieprecyzyjny
W opinii Krzysztofa Bońkowskiego, kierownika ZOL SPZOZ nr 1 w Rzeszowie oraz podkarpackiego konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie geriatrii, rozporządzenie ministra zdrowia z 10 lipca 2014 r. definiuje w sposób dość skomplikowany, a jednocześnie mało precyzyjny, zakres zatrudnienia lekarzy w zakładzie opiekuńczym, np. w zakładzie dla dorosłych (o profilu ogólnym).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH