Obsada pielęgniarska w szpitalach: projekt, który ponownie wzniecił dyskusję

"Sprawowanie opieki w oddziale szpitalnym przez jedną pielęgniarkę lub położną obejmuje nie więcej niż 20 pacjentów w ciągu jednej zmiany." Ten zapis projektu rozporządzenia ministra zdrowia - przekazany niedawno do konsultacji społecznych - ponownie wywołał dyskusję wokół norm obsady pielęgniarskiej w szpitalach.

Chodzi o projekt zmieniający rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego, a dokładnie – jego paragraf 4 – cytowany na wstępie.

– Taką propozycję resort uzasadnia tym, by nie doprowadzać do zamykania niektórych oddziałów. Jednak zatrudnianie jednej pielęgniarki na 20 pacjentów, to absurd – irytuje się Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych (NIPiP).

Brakuje twardych danych
– Jak można proponować taką normę, bez uwzględniania specyfiki opieki nad pacjentem? Uwierzyłabym, że wystarczy 10 pielęgniarek na oddziale dermatologicznym, ale nie na innych oddziałach. To pielęgniarka określa, czy pacjent jest zdolny do samoopieki – dodaje prezes NIPiP.

Dorota Kilańska, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, podziela pogląd Elżbiety Buczkowskiej.

– Związki zawodowe chcą liczb, na których powinny opierać się normy, czyli określenia precyzyjnego, ile i na jakim oddziale pielęgniarek powinno być zatrudnionych – wyjaśnia Dorota Kilańska. – Takich twardych liczb opartych na polskich badaniach jeszcze nie ma. Są one obecnie prowadzone i już wkrótce powinny być dostępne.

– Na razie jednak można byłoby się oprzeć na badaniach zagranicznych, które tam się sprawdziły. W USA np. na oddziałach chirurgicznych na 4 pacjentów przypada jedna pielęgniarka, na anestezjologii – jedna pielęgniarka opiekuje się jednym pacjentem – podaje przykłady Dorota Kilańska.

Co się opłaca
Przewodnicząca PTP zaznacza, że ustalanie takich norm się opłaca i powołuje się na przeprowadzone w wielu krajach badania wpływu opieki pielęgniarskiej na leczenie pacjenta i wyleczenia kosztów leczenia zdarzeń niepożądanych. W USA badania te przeprowadzono głównie na oddziałach intensywnej opieki, biorąc pod lupę występowanie takich zdarzeń niepożądanych, jak np. zakażenie dróg moczowych, zapalenie płuc, kończące się niepowodzeniem akcje reanimacyjne.

– Badanie wykazało, że na oddziałach chirurgicznych, gdzie na pielęgniarkę przypadało nie trzech, a czterech pacjentów – co w Polsce i tak jest nierealne, bo na zmianie ma pod opieką na ogół kilkanaście osób – automatycznie o 7 proc. wzrastała m.in. liczba zakażeń dróg moczowych, co było równoznaczne z wydatkowaniem dodatkowych pieniędzy na terapię lekową – mówi Dorota Kilańska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH