OZZL alarmuje w sprawie kolejnych przypadków śmierci lekarzy na dyżurach Pracownicy ochrony zdrowia, obok pacjentów są drugą wielką grupą społeczną krzywdzoną przez takie działania - podnosi Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego OZZL. Fot. Fotolia

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy z niepokojem odnotowuje kolejne przypadki śmierci lekarzy w czasie pełnienia dyżurów medycznych. Nie ma wątpliwości, że - bardziej lub mniej bezpośrednią - przyczyną tych tragedii było przepracowanie - pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego OZZL w oświadczeniu skierowanym do decydentów i mediów 8 września.

Lekarze w Polsce pracują zdecydowanie za dużo i - w większości przypadków - są do tego zmuszani przez swoich pracodawców. Przyczyną tego jest wielki niedobór lekarzy w stosunku do potrzeb. Bez tej nadmiernej pracy lekarzy  szpitale nie mogłyby funkcjonować.  Przepracowani lekarze stanowią jednak zagrożenie dla siebie i swoich pacjentów - czytamy w oświadczeniu OZZL. 

Jak stwierdza w oświadczeniu OZZL "odpowiedzialność za doprowadzenie do takiej sytuacji spada na kolejne rządy RP, z obecnym włącznie. Publiczna ochrona zdrowia nie była i nadal nie jest priorytetem dla rządzących. Jest jedynie wykorzystywana do walki politycznej i propagandy".

Według OZZL niedobór lekarzy stanowi tylko jeden z wielu objawów kryzysu publicznej ochrony zdrowia w Polsce. Innymi objawami są ogromne kolejki do leczenia i badań, zadłużenie szpitali, niesprawiedliwie niskie wynagrodzenia personelu medycznego, braki kadrowe w innych zawodach medycznych.

Praprzyczyną wszystkich tych patologii jest ogromny niedobór środków przeznaczonych na lecznictwo w stosunku do zakresu bezpłatnych świadczeń zdrowotnych. Tymczasem kolejne rządy, włącznie z obecnym, przeprowadzają coraz to nowe pseudoreformy,  pod hasłem „uszczelniania” publicznej ochrony zdrowia, byleby tylko uzasadnić niepodnoszenie nakładów.

Nie zmieniają tego faktu doraźne dodatki, jak zapowiadana ostatnio „specustawa” o dopłacie z budżetu państwa do NFZ, czy pieniądze przeznaczane przez poprzednie rządy dla szpitali pod hasłem kolejnych „restrukturyzacji”. Wręcz przeciwnie – utrwalają one patologiczny system, w którym lepszy lub gorszy dostęp do leczenia zależy od kaprysów rządzących lub ich doraźnych interesów - czytamy w oświadczeniu.

"Pracownicy ochrony zdrowia, obok pacjentów są drugą wielką grupą społeczną krzywdzoną przez takie działania. Na nich spada bowiem krytyka i niezadowolenie chorych z trudnego dostępu do leczenia, oni muszą „łatać dziury” wynikające z niedoboru personelu medycznego, ich zaniżone wynagrodzenia są buforem łagodzącym niedostateczne nakłady na  lecznictwo. Są oni zmuszani moralnym szantażem do akceptacji złych warunków pracy, niskich wynagrodzeń i pracy ponad siły, a ich próby buntu przeciwko tej sytuacji przedstawiane są jako działania na szkodę chorych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH