Nosowski krytycznie o zaangażowaniu episkopatu w sprawę in vitro

Na ostatnim etapie prac nad ustawą o in vitro episkopat wydał w tej sprawie 9 dokumentów. Tak dużego zaangażowania nie było nawet w przypadku regulacji aborcji. To stwarzało wrażenie narzucania katolickiej wizji tej kwestii - mówi rozmowie z PAP Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny kwartalnika Więź.

- W kwestiach o wymiarze moralnym nikogo nie można wykluczać z debaty publicznej. Problematyczny jest zatem nie fakt zabierania głosu przez biskupów czy ich apele do polityków, lecz sposób, w jaki się to dokonywało, i jego konsekwencje - stwierdza Zbigniew Nosowski.

Jego zdaniem w tej sprawie „kierownictwo episkopatu Polski popełniło podstawowe błędy strategiczne.

- Pierwszy jest taki, że zaczęło się o tym mówić w Kościele dopiero w 2007 r., wraz z pierwszą próbą regulacji prawnej, a in vitro było już wtedy dostępne w Polsce od 20 lat. Konsekwencją był kolejny błąd - episkopat zainteresował się tym tematem głównie na poziomie regulacji prawnych, a nie edukacji. Chodziło bardziej o przekonanie parlamentarzystów niż zwykłych obywateli. Im mieli te skomplikowane sprawy wyjaśniać księża w parafiach. Tyle, że sami ich dobrze nie rozumieli - mówi redaktor naczelny Więzi.

- Po trzecie, w dokumentach episkopatu o in vitro boleśnie brakowało zrozumienia i współczucia dla osób bezdzietnych, które dramatycznie poszukują możliwości poczęcia dziecka. Gdy słyszały one słowa o „produkcji człowieka”, mogły poczuć się odepchnięte i wykluczone. Tak ostrych słów unikają watykańskie dokumenty na ten temat - dodaje Nosowski.

Przypomina w wywiadzie dla PAP, że w ciągu sześciu tygodni było aż dziewięć oficjalnych dokumentów Kościoła w sprawie in vitro.

- Tak dużego zaangażowania nie było nawet w przypadku regulacji prawnej aborcji. To nieuchronnie musiało tworzyć wrażenie - zwłaszcza wśród osób niechętnych Kościołowi - że chodzi o odgórne narzucenie katolickiego punktu widzenia - uważa Zbigniew Nosowski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH