Nocna pomoc lekarska: będą zmiany

Resort zdrowia chce uporządkować system finansowania i kontraktowania świadczeń z zakresu nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej.

Stosowne zapisy w tej sprawie zawiera projekt ustawy o finansowaniu świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych. Lekarz rodzinny nie pełniłby roli zleceniodawcy tej pomocy dla innych placówek medycznych. Umowy byłyby podpisywane bezpośrednio z wykonawcą usług.

Za zmianami opowiadają się zarówno ratownicy medyczni, jak i lekarze rodzinni, choć z pewnymi zastrzeżeniami.

– Zaledwie 30 proc. wyjazdów pogotowia ratunkowego, to wezwania do stanów nagłych, wypadków, zawałów – mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Marek Niemirski, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego Meditrans SPZOZ w Warszawie. – Reszta wezwań, to przypadki dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej – dodaje lekarz.

– Karetka jest wzywana do bólów kręgosłupa, brzucha, biegunek, temperatury, przeziębienia – wylicza doktor Niemirski. – Nasi lekarze oceniają w większości przypadków, że pacjentem powinien zająć się lekarz z przychodni podstawowej opieki zdrowotnej lub np. z hospicjum, a nie pogotowie ratunkowe. Wezwania do takich przypadków mogą opóźniać czas dotarcia pomocy do chorych w stanach nagłych – zaznacza rzecznik pogotowia.

Ratownicy twierdzą, że nie sprawdza się pomoc lekarska w podstawowej opiece zdrowotnej.

– Nie zgadzam się z taką opinią – mówi nam dr Bożena Janicka, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. – W 2008 roku w gabinetach lekarzy rodzinnych, a są to dane NFZ, udzielono 140 mln porad. Według szacunków, bo nie ma jeszcze ostatecznych danych NFZ, w 2009 roku tych porad udzielono już ok. 200 mln. Problem jednak stanowi nocna i świąteczna pomoc lekarska. Dlatego też jestem zwolenniczką zmian, zaproponowanych w tej dziedzinie w ustawie o finansowaniu opieki medycznej ze środków publicznych – wyjaśnia Bożena Janicka.

Ma także pewne zastrzeżenia do proponowanych zmian.

–  Prawnych regulacji wymaga samo określenie pomocy doraźnej, jaką powinna być pomoc nocna czy świąteczna – mówi prezes Federacji.  – Projekt nie zawiera precyzyjnego określenia pomocy doraźnej jako stanu incydentalnego. Znowu więc w nocy będą pojawiać się pacjenci w sprawie np. długofalowego leczenia, w tym po receptę. Zamiast pomocy doraźnej będziemy mieli POZ na kółkach – przekonuje Janicka.

W jej opinii, pomoc nocna i świąteczna nie powinna zostać przy POZ. Uważa ponadto, że należałoby formę kontraktowania usług w tym zakresie zamienić na konkurs i włączyć ją do doraźnej pomocy ratowniczej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH