Nie wyjeżdżają i manifestują poparcie dla protestujących rezydentów Protest głodowy rezydentów trwa od 2 października; FOT. Paweł Pawłowski/PTWP

Chcemy leczyć w Polsce - podkreślali rezydenci, którzy w sobotę (14 października) w większych miastach zorganizowali pikiety wsparcia dla głodujących medyków. Lekarzy wsparli przedstawiciele innych zawodów medycznych i pacjenci. Rezydenci złożyli w kancelarii premiera pismo ze swoimi postulatami.

W stolicy pikietowali zarówno młodzi medycy, jak i wspierający ich przedstawiciele innych zawodów medycznych oraz pacjenci. Część protestujących rezydentów była ubrana w białe fartuchy lekarskie, niektórzy założyli czarne koszulki z napisem "Popieram protest głodowy". Pikietujący trzymali transparenty z hasłami: "Chcemy leczyć w Polsce", "Przepracowany personel naraża życie pacjenta", "Szpital bez lekarzy to tylko budynek", "Dr Google - jedyny, który nie wyjedzie".

Zgodnie z zapowiedziami, podczas pikiety w Warszawie przedstawiciele rezydentów złożyli pismo w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w którym powtórzyli swoje postulaty. Pismo odebrał zastępca szefa KPRM Paweł Szrot.

Szczególny moment
- Ten moment jest szczególny, stoimy w historycznej chwili, m.in. dlatego że mamy dobrą koniunkturę, dobre warunki makroekonomiczne i przede wszystkim deklarowaną wolę porozumienia i poprawy w ochronie zdrowia w Polsce - powiedział wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Łukasz Jankowski. Przedstawiciele młodych lekarzy wielokrotnie podkreślali, że prowadzony przez nich protest jest apolityczny.

Przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Krzysztof Hałabuz poinformował, że obecnie głoduje ok. 40 osób. Liczba medyków decydujących się na tę formę protestu stale się zmienia, część osób rezygnuje, na ich miejsce przychodzą kolejne. W pierwszych dniach głodowało ok. 20 rezydentów. Większość głodujących to młodzi lekarze.

Głodująca od dziewięciu dni lekarka Marta Moczydłowska powiedziała, że protestujący czują się źle. - Ale my damy radę, bo wierzymy w to, co robimy; wiemy dlaczego i dla kogo to robimy - robimy to dla pacjentów, wszyscy jesteśmy pacjentami - podkreślała. Na stołecznej pikiecie obecnych było kilkunastu głodujących medyków, demonstrujący przyjęli ich oklaskami i okrzykami: "Dziękujemy!", "Jesteśmy z wami!".

Postulaty bez zmian
Młodzi lekarze domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH