Nie wszystkie szpitale muszą pracować w trybie ostrodyżurowym. MZ rozważa zmiany Gdy mamy duży niedobór lekarzy i pielęgniarek, zmuszanie do dyżurowania w systemie 24/7 dni wszystkich szpitali nie może przynieść nic dobrego. Fot. Shutterstock

W czerwcu br. minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że bierze pod uwagę zmianę formy dyżurowania szpitali. Część z nich miałaby dyżurować "na ostro" część "na tępo". We wrześniu w rozmowie z RMF24, prezes NFZ Andrzej Jacyna przedstawił podobne zdanie. Mamy potwierdzenie, że w resorcie zdrowia trwają pracę dotyczące możliwości wprowadzenia tego rozwiązania.

Szpitale miałyby dyżurować według  grafiku. Jak podkreślił prezes Jacyna, zgodnie z nowymi zasadami nie wszystkie szpitale dyżurowałyby w tym samym czasie. Dzięki takiemu rozwiązaniu uda się znacznie ograniczyć koszty, co jest szczególnie ważne obecnie, gdy dramatycznie brakuje lekarzy.

 Zdaniem szefa Funduszu niepotrzebna jest też gotowość wszystkich oddziałów z pełną obsadą lekarską. Na duży oddział ortopedyczny wystarczy jeden lekarz na dyżurze tępym, ale jeśli jest to dyżur ostry, to potrzebny jest zespół operacyjny.

W ocenie prezesa Jacyny takie rozwiązania funkcjonują z powodzeniem w innych krajach. Jako przykład podaje Danię, gdzie było ponad 70 szpitali, które dyżurowały non stop, a dzisiaj jest to niecałe 30.

Grafik ostrych i tępych dyżurów mieliby ustalać wojewodowie albo samorządy lokalne. Szczegóły zasad podziału dyżurów przygotowywałby natomiast NFZ i resort zdrowia.

Sprawdzony system
Krzysztof Jakubiak, dyrektor Biura Prasy i Promocji w Ministerstwie Zdrowia w piśmie przesłanym do redakcji portalu rynekzdrowia.pl potwierdza, że w resorcie aktualnie prowadzone są analizy zmierzające do oceny możliwości funkcjonowania szpitali w ramach systemu dyżurowego.

- Jest to bardzo wstępny etap. Dlatego też nie zostały jeszcze wypracowane ostateczne propozycje rozwiązań prawnych dotyczące zakresu i zasad organizacji takiego systemu - zastrzega Jakubiak.

 Prof. Piotr Kuna, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Kliniczny nr 1 im. N. Barlickiego w Łodzi wyjaśnia, że takie rozwiązanie oparte na systemie dyżurowym działało już w Polsce w powodzeniem przez wiele lat. Nigdy nie było do niego żadnych uwag, nie wiadomo więc dlaczego decydenci zdecydowali się od niego odejść.

Jak tłumaczy prof. Kuna, kiedy dyżury były podzielone pomiędzy szpitale, zespoły pogotowia zawsze wiedziały gdzie jechać z pacjentem, bo szpital dyżurny musiał go przyjąć. Dzisiaj pogotowie jeździ, i to nie są przypadki odosobnione, od szpitala do szpitala, a te po kolei odmawiają, z różnych powodów.

- Gdy szpital wiedział, że w konkretnym dniu na nim spoczywa największa odpowiedzialność, bo będzie pracował "na ostro", była w nim pełna mobilizacja. Zatrudniał na dyżur większą liczbę lekarzy, ale ich praca była efektywna - podkreśla prof. Kuna.

Non-stop, czyli jak marnować pieniądze i kadry
Ekspert dodaje też, że obecnie funkcjonujące wymagania dotyczące dyżurowania 24/7 to niewyobrażalne marnotrawstwo pieniędzy i kadr lekarskich.

FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W związku z ciszą wyborczą dodawanie komentarzy zostało tymczasowo zablokowane.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.