Nie udawajmy, że wypowiedź posłanki Muchy jest strasznym nadużyciem

Uwaga posłanki Joanny Muchy na temat ludzi przyzwyczajonych do traktowania wizyty u lekarza co dwa tygodnie jako rozrywki jest uzasadniona, bo wizyty u lekarza są często nieuzasadnione - mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krzysztof Bukiel, przewodniczący zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL).

Rynek Zdrowia: – W oświadczeniu OZZL pisze, że posłanka Joanna Mucha swoimi wypowiedziami zwraca uwagę na istotne problemy polskiej służby zdrowia. Jakie?

Krzysztof Bukiel, przewodniczący zarządu OZZL: – Jest rzeczą oczywistą, że jeżeli wszystko jest bezpłate, to pewne świadczenia zdrowotne są nadużywane. To jest sprawa ogólnie znana, jednak nie wszyscy mają odwagę to powiedzieć. Trzeba się zastanowić, w jaki sposób naprawić ten system, a nie udawać, że takie wypowiedzi jak posłanki Muchy są strasznym nadużyciem i nieprzyzwoitością.

Słowa o starszych ludziach przyzwyczajonych do traktowania wizyty u lekarza co dwa tygodnie jako rozrywki nie mieściły się w kategoriach poprawności politycznej, jednak wskazywały na istotny problem nadużywania świadczeń zdrowotnych przez wielu ludzi, także starszych.

Posłanka również trafnie wskazała na przyczynę tego nadużywania, jaką jest bezpłatność świadczeń, rozumiana jako brak bezpośredniej opłaty za usługę. Skutkuje ona kolejnym niekorzystnym zjawiskiem w postaci zaniku odpowiedzialności wielu ludzi za swoje zdrowie.

To są realne problemy i ważne przeszkody na drodze do naprawy polskiej służby zdrowia i żaden odpowiedzialny polityk nie powinien przechodzić nad nimi do porządku dziennego, a tym bardziej wykpiwać ich, wykorzystywać do walki politycznej i zdobywania doraźnego poklasku czy próby kompromitowania swojego przeciwnika politycznego.

– Pana zdaniem rozwiązaniem byłoby współpłacenie?

– Ja wolałbym, żeby cała opieka zdrowtna było za darmo i dla wszystkich dostępna, jednak to niestety jest niemożliwe. Musimy dokonać wyboru. Niestety ekipy rządzące dokonują takiego wyboru, że wszystkie świadczenia są dla pacjentów nieodpłatne, w efekcie świadczenia skomplikowane są praktycznie niedostępne. Pacjenci muszą czekać w długich kolejkach lub w ogóle nie mają dostępu do bardziej kosztownych procedur.

Wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie współpłacenia w obszarze prostych procedur, tak aby realnie dostępne i nieodpłatne były te kosztowne i skomplikowane.

– Pakiet ustaw zdrowotnych rządu ma przynajmniej w części rozwiązać problemy z finansowaniem ochrony zdrowia...

– Nie zawiera on istotnych zmian poprawiających dostępność świadczeń. Okazuje się, że najważniejszym elementem tzw. ofensywy legislacyjnej w obszarze finansowania placówek jest przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego. Pomysł ten, sam w sobie racjonalny, jest jednak niespójny z resztą działań resortu.

Przecież, jeżeli szpitale miałyby funkcjonować jak spółki, to powinny mieć – tak jak spółki – wpływ na kształtowanie cen świadczeń. W przypadku, gdyby NFZ nie mógł zapłacić cen rynkowych, wówczas powinno wchodzić w grę współpłacenie. Potrzebne byłoby też zliwkidowanie limitowania świadczeń, w przeciwnym razie szpital nie będzie w stanie funkcjonować jak spółka, chociażby dlatego, że jego budżet jest narzucany odgórnie przez płatnika.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH