"Nasz Bocian": prawne regulacje dotyczące in vitro są niezbędne

Ustawa regulująca in vitro jest nie tylko potrzebna, ale niezbędna, aby chronić prawa pacjentów - oceniła w rozmowie z PAP przewodnicząca stowarzyszenia "Nasz Bocian" Anna Krawczak. Stowarzyszenie ocenia projekt jako dobry, jednak chce wprowadzenia pewnych zmian.

- Chodzi o zupełne pominięcie praw dziecka, ponieważ projekt ustanawia wyłącznie anonimowe dawstwo gamet (komórek rozrodczych) i zarodków, a to jest sprzeczne z Konwencją o prawach dziecka" - wyjaśniła  Anna Krawczak.

Według niej, rodzi to też niespójność pomiędzy polskim prawodawstwem w zakresie adopcji i w zakresie dawstwa gamet i zarodków, które jest nazywane adopcją prenatalną.

Czyt.: Prof. Wołczyński: projekt ustawy o in vitro wymaga uzupełnień

- Dawstwo prenatalne jest to również forma rodzicielstwa adopcyjnego, z tą różnicą, że matka chodzi w ciąży, ale dziecko również nie jest spokrewnione ze swoimi rodzicami, co może dla rodziny rodzić szereg konsekwencji społecznych i psychologicznych, jak w przypadku klasycznej adopcji - podkreśliła.

Jak proponuje stowarzyszenie, "należy pójść drogą dawstwa dwuścieżkowego, czyli takiego, gdzie dawca lub dawczyni na samym początku procedury określą, czy będą chcieli po 18. roku życia dziecka odtajnić przed nim swoje dane, czy nie będą chcieli tego zrobić, zaś dziecko po 18. roku życia samo decyduje, czy wystąpić o ujawnienie mu takich danych". Zdaniem Krawczak takie rozwiązanie byłoby zgodne z tym, jak wyglądają obecnie wytyczne w innych krajach.

Zaznaczyła, że dawstwo jawne nie oznacza tego, że dawcy i biorcy są wobec siebie znani. - Oni zawsze pozostają wobec siebie anonimowi, tak jak w przypadku adopcji - dodała. Wyjaśniła, że dane nieidentyfikujące (wybierane przez dawców anonimowych) to m.in. dane fenotypowe (wygląd), zdrowotne, często również dodatkowe informacje, tj. list do przyszłych rodziców lub dziecka z wyjaśnieniem swojej motywacji, zdjęcia z wczesnego dzieciństwa, czasem nagrana wypowiedź ustna.

Natomiast dane identyfikujące (wybierane przez dawców nieanonimowych), to dodatkowo np. imię, nazwisko czy miejsce zamieszkania w momencie oddawania materiału genetycznego.

Krawczak krytycznie odniosła się do zapisu w projekcie ustawy, że dziecku będą udostępniane informacje o dacie i miejscu urodzenia dawcy oraz o stanie jego zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH