NRL zapowiada: od 1 stycznia 2012 r. pacjenci zostaną bez recept refundowanych

Złe prawo skonsolidowało środowisko lekarskie - oświadczył w piątek (2 grudnia) Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej po nadzwyczajnym zebraniu Rady, poświęconemu ustawie refundacyjnej. NRL rekomenduje lekarzom powstrzymanie się od orzekania o uprawnieniach pacjentów do recept refundowanych.

- Na recepcie zastosuj pieczątkę: Refundacja leku do decyzji NFZ - radził w piątek (2 grudnia) lekarzom Maciej Hamankiewicz. - Pacjent ma zgłosić się do tej firmy, która go ubezpiecza, w sprawie klasyfikacji choroby - dodał.

Samorząd lekarski przygotował już 10 tys. pieczątek takiej treści, które będą rozdawane lekarzom.

Rekomendacje NRL: nie podpisujcie umów
W uchwale podjętej 2 grudnia przez NRL czytamy:

"Rekomenduje się lekarzom i lekarzom dentystom, z uwagi na brak możliwości jednoznacznego weryfikowania uprawnień pacjenta do leków refundowanych, skomplikowany system kilkunastu aktów prawnych regulujących kwestie uprawnień do świadczeń, w tym do refundowanych recept oraz brak jednoznacznych kryteriów oceny prawidłowości udokumentowania wskazań medycznych do ordynacji leków - aby po 1 stycznia 2012 r. powstrzymywali się od orzekania o uprawnieniach pacjentów do recept refundowanych oraz od wypisywania odpłatności".

NRL apeluje do lekarzy o niepodpisywanie nowych umów na wystawienia refundowanych recept, do czasu zaakceptowania przez samorząd lekarski wzoru takiej umowy.

Jednocześnie NRL informuje, że mimo iż nowa ustawa refundacyjna wchodzi w życie od 1 stycznia 2012 r. to wszystkie dotychczas podpisane umowy na wystawianie refundowanych recept obowiązują do 30 czerwca 2012 r. i do tego dnia oddziały wojewódzkie NFZ nie mogą warunkować przydzielania nowych numerów identyfikacyjnych recepty od podpisania nowej umowy.

Z piątkowego (2 grudnia) stanowiska NRL wynika także, że rekomenduje szpitalom, przychodniom i praktykom lekarskim wstrzymanie się z podpisywaniem umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z NFZ na rok 2012 i lata następne, jeżeli integralną częścią tych umów będzie zobowiązanie do wystawiania recept refundowanych, na zasadach określonych w ustawie refundacyjnej.

- Każdy z potencjalnych podmiotów powinien rozważyć wynikające z takich umów ryzyko nakładania przez NFZ kar zwrotu nienależnej refundacji - ostrzega NRL w oświadczeniu.

Zmiany w ustawie zakończą protest?

Na nadzwyczajne posiedzenie NRL przybyli przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, marszałek senatu, reprezentacja Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Pacjenta, wielu posłów z Sejmowej Komisji Zdrowia oraz większość organizacji zrzeszających lekarzy w tym Ogólnopolski Związek Zawodowym Lekarzy i Federacja Porozumienie Zielonogórskie.

- NRL stanęła na wysokości zadania i skonsolidowała środowisko lekarskie. Lekarze poczuli się pewniej, poczuli, że zastrzeżenia do ustawy, to nie jest ich wymysł, bo stoi za nimi samorząd - mówił w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.

Przekonywał, że lekarz jest przecież od leczenia, a nie od refundowania. Według niego lekarze nie tyle muszą, czy mogą dostosować się do rekomendacji NRL: - Oni chcą się do tego zastosować.

Maciej Hamankiewicz z nadzieją mówił, że przedstawiciele ministerstwa i parlamentarzyści przyznali, że uwagi NRL są zasadne, a także, że złe prawo trzeba zmienić. Według prezesa NRL, jeżeli przed 1 stycznia 2012 r. uda się wprowadzić postulowane przez lekarzy zmiany ustawowe, powrócą oni do wypisywania recept refundowanych bez pieczątki: "Refundacja leku do decyzji NFZ".

Konstanty Radziwiłł, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej uważa, że jest szansa, by pieczątki takie nie weszły w użycie. Także liczy na parlamentarzystów z komisji zdrowia, którzy wysłuchali postulatów środowiska lekarskiego i zobaczyli, jak wielka jest determinacja zarówno związków zawodowych, samorządu, jak i czy świadczeniodawców.

- Jednak gdyby nic się nie wydarzyło, ryzyko, że rozpoczną taki protest, jest wysokie - stwierdza Konstanty Radziwiłł.

Warunki do spełnienia
Wiceprezes NRL informuje, że ze strony lekarzy pada konkretna propozycja zmian w ustawie refundacyjnej, które są warunkiem tego, żeby od protestu odstąpili. Koncentrują się na art. 48 i 58.

- Artykuł 48 mówi o karach. NRL chce po prostu zlikwidowania najbardziej kontrowersyjnego ustępu tego artykułu - mówi nam Radziwiłł. -

I dodaje, że z kolei artykuł 58 jest delegacją dla ministra zdrowia do wydania rozporządzenia w sprawie recept, w którym, według obecnego zapisu, mają się znaleźć nowe elementy recept, takie jak np. wpisywanie poziomu odpłatności za lek: - Z tego tytułu lekarz także miałby być karany. To również trzeba zmienić - podkreśla.

Zdaniem Konstantego Radziwiłła w gruncie rzeczy wprowadzenie tych zmian nie wymaga wiele pracy.Dla NRL do przyjęcia jest również rozwiązanie, polegające na przesunięciu daty wejścia w życie kontrowersyjnych artykułów: - W tym czasie można by na spokojnie popracować nad nowelizacją ustawy, czy nad umowami dotyczącymi recept - uważa Konstanty Radziwiłł.

Przytacza wypowiedź wicemarszałka senatu Stanisława Karczewskiego (PiS), który podczas nadzwyczajnego posiedzenia NRL stwierdził, że nie takie ustawy uchwalano w jeden dzień... Ponadto senator Karczewski wskazywał, wkrótce w jednym dniu odbędą się posiedzenia Sejmu i Senatu. Według niego byłaby wówczas możliwość szybkiego przeprowadzenia zmian w ustawie.

- Mam nadzieję, że nie będę od stycznia używał nowej pieczątki - mówi nam Krzysztof Bukiel. Dodaje, że przy woli politycznej nie byłoby problemów z wprowadzeniem zmian do ustawy refundacyjnej: - Ustawę o dopalaczach zmieniono w jeden dzień - zauważa.

Zdaniem ministerstwa
Dyrektor departamentu polityki lekowej resortu zdrowia Artur Fałek powiedział w piątek (2 grudnia) dziennikarzom, że w ministerstwie trwają prace na rozporządzeniem w sprawie recept.

Pytany, czy MZ opóźni w życie wejście przepisów ustawy refundacyjnej, odpowiedział, że ustawa została uchwalona 12 maja br., trwają prace nad jej wdrożeniem, a decyzja o przesunięciu wejścia w życie nie należy do resortu.

Artur Fałek wyraził nadzieję, że konflikt z lekarzami jest do rozwiązania w trybie prac nad rozporządzeniem. Pytany o kwestię braku możliwości weryfikacji ubezpieczenia pacjenta w gabinecie lekarskim odpowiadał, że w Polsce 99,7 proc. osób jest ubezpieczonych, więc problem jest marginalny. Zapowiadał jednocześnie, że resort przedstawi szczegółowe rozwiązania w tym zakresie.

Według Artura Fałka postulat lekarzy o zdjęciu odpowiedzialności za wypisywanie recept refundowanych będzie trudny do zrealizowania, bo wymagałby przebudowy całego systemu.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH